<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Yamatai &#8211; recenzja	</title>
	<atom:link href="https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/yamatai-recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/yamatai-recenzja/</link>
	<description>...lecz nie tylko dla dwojga</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Apr 2025 21:06:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Lee-Shu		</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/yamatai-recenzja/#comment-518</link>

		<dc:creator><![CDATA[Lee-Shu]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Oct 2018 11:00:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/yamatai-recenzja/#comment-518</guid>

					<description><![CDATA[Miałem okazję rozegrać kilka partii czteroosobowych i kompletnie nie zgadzam się z opinią o długim czasie oczekiwania na własny ruch. Wręcz przeciwnie, każdy ruch przeciwnika powoduje, że na nowo szukamy najlepszego rozwiązania, bo konstrukcja planszy wymusza wybór jednej z maks. kilku dostępnych możliwości. Paradoksalnie czekanie na własny ruch jest bardziej męczące w Pięciu Klanach, bo tam nie brakuje sytuacji, gdy każdy z graczy ma inną wizję na ruch (np. z powodu posiadanych dżinów), a a plansza daje dziesiątki możliwości. Niemniej &#034;bardziej męczące&#034; to wciąż mało upierdliwe, bo obie gry są fantastyczne. Z żoną gram jednak głównie w Pięć Klanów, a gdy dołącza się córa to rozkładamy Yamatai. Bardziej jej podeszło.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem okazję rozegrać kilka partii czteroosobowych i kompletnie nie zgadzam się z opinią o długim czasie oczekiwania na własny ruch. Wręcz przeciwnie, każdy ruch przeciwnika powoduje, że na nowo szukamy najlepszego rozwiązania, bo konstrukcja planszy wymusza wybór jednej z maks. kilku dostępnych możliwości. Paradoksalnie czekanie na własny ruch jest bardziej męczące w Pięciu Klanach, bo tam nie brakuje sytuacji, gdy każdy z graczy ma inną wizję na ruch (np. z powodu posiadanych dżinów), a a plansza daje dziesiątki możliwości. Niemniej &quot;bardziej męczące&quot; to wciąż mało upierdliwe, bo obie gry są fantastyczne. Z żoną gram jednak głównie w Pięć Klanów, a gdy dołącza się córa to rozkładamy Yamatai. Bardziej jej podeszło.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
