Patroni,  publicystyka

Znużenie planszówkami…

Jakiś czas temu mnie dopadło. Przesyt, znudzenie, brak zachwytów. Grywam w gry dobre i bardzo dobre, ale ostatnio coraz mniej z tych nowości ma w sobie to coś, co sprawia, że mam ochotę do nich wracać raz za razem.

Rozmawiałem o tym z kilkoma kolegami (z branży i spoza niej) i mają podobnie. Czyżby rynek planszówek czekał jakiś kryzys? Czy nowe planszówki są gorsze, mniej innowacyjne i porywające od tych z ubiegłych lat? A może to tylko marudzenie znudzonych staruchów?

Nie udzielę odpowiedzi na to pytanie, bo nie jestem w stanie. Nie znam danych sprzedażowych, liczby osób sięgających regularnie po planszówki itd. Tekst oparty będzie więc na moich przemyśleniach i spostrzeżeniach wspomnianych wyżej kolegów. Co ciekawe dwaj z nich piszą o planszówkach i obaj chcą powoli zwijać „interes”, bo samo pisanie zaczęło przesłaniać frajdę płynącą z gry – siadali do planszówek z obowiązku.

DALSZA CZĘŚĆ WPISU DOSTĘPNA DLA PATRONÓW

Ta treść jest dostępna tylko dla Patronów. Zaloguj się, by wyświetlić zawartość.
Nie masz konta? Zostań Patronem!

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.