<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>dodatek &#8211; Planszówki we dwoje</title>
	<atom:link href="https://planszowkiwedwoje.pl/tag/dodatek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://planszowkiwedwoje.pl</link>
	<description>...lecz nie tylko dla dwojga</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Apr 2025 21:04:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.3</generator>

<image>
	<url>https://planszowkiwedwoje.pl/wp-content/uploads/2023/02/cropped-Logo-strona-75x75.png</url>
	<title>dodatek &#8211; Planszówki we dwoje</title>
	<link>https://planszowkiwedwoje.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sagrada Pasja &#8211; recenzja</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2021/05/sagrada-pasja-recenzja-dodatku/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2021/05/sagrada-pasja-recenzja-dodatku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 May 2021 14:28:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<category><![CDATA[FoxGames]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/?p=10546</guid>

					<description><![CDATA[Sagrada Pasja to rozszerzenie do popularnej gry rodzinnej, pełnej barwnych kostek. Dodatek wprowadza kilka nowych elementów, w tym też bezkolorowe kostki rzadkiego szkła. Sprawdziliśmy jak dodatek wypada w boju!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2021/05/sagrada-pasja-recenzja-dodatku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brzdęk w Kosmosie: Apokalipsa &#8211; recenzja</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2021/04/brzdek-w-kosmosie-apokalipsa-recenzja/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2021/04/brzdek-w-kosmosie-apokalipsa-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2021 17:44:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[Brzdęk]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/?p=10343</guid>

					<description><![CDATA[Apokalipsa wprowadza do Brzdęka w Kosmosie dodatkowe karty przygody, nową mechanikę wykorzystującą czarne kostki losowane z woreczka oraz elementy planszy.]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2021/04/brzdek-w-kosmosie-apokalipsa-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brzdęk w Kosmosie: Stacja Kosmiczna 11 &#8211; recenzja</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/11/brzdek-w-kosmosie-stacja-kosmiczna-11/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/11/brzdek-w-kosmosie-stacja-kosmiczna-11/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2020 17:32:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[Brzdęk]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2020/11/brzdek-w-kosmosie-stacja-kosmiczna-11/</guid>

					<description><![CDATA[Gracze pokochali Brzdęki! Seria się rozwija, w Polsce mamy już nie tylko klasyczną wersję fantasy, ale też tę osadzoną w kosmosie. Teraz doczekała się ona dodatków. Pierwszym, za który się wzięliśmy, jest Stacja Kosmiczna 11!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/11/brzdek-w-kosmosie-stacja-kosmiczna-11/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dodatki&#8230; Jak to z nimi jest&#8230;?</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/dodatki-jak-to-z-nimi-jest/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/dodatki-jak-to-z-nimi-jest/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Mar 2020 14:29:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patroni]]></category>
		<category><![CDATA[publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/?p=10180</guid>

					<description><![CDATA[Dodatki do gier - dla jednych pozycje obowiązkowe, dla innych zbędny wydatek. Jak to z nimi jest? Czy wszystkie dodatki są sobie równe? Czy wszystkie lubię tak samo?]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/dodatki-jak-to-z-nimi-jest/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brzdęk! Nie drażnij smoka &#8211; recenzja dodatków</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/02/brzdek-klatwa-mumii-mokra-robota/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/02/brzdek-klatwa-mumii-mokra-robota/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2020 15:34:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[Brzdęk]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<category><![CDATA[Lucrum Games]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2020/02/brzdek-klatwa-mumii-mokra-robota/</guid>

					<description><![CDATA[Dodatki do Brzdęka! wprowadzają nowe mechaniki i nieco dodatkowych emocji!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/02/brzdek-klatwa-mumii-mokra-robota/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hero Realms: Zestawy Bohaterów  &#8211; recenzja dodatków</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/07/hero-realms-zestawy-bohaterow-recenzja/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/07/hero-realms-zestawy-bohaterow-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jul 2019 17:11:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2019/07/hero-realms-zestawy-bohaterow-recenzja/</guid>

					<description><![CDATA[Hero Realms w Polsce po raz pierwszy&#160; wydało Games Factory, które później zakończyło swój żywot. Seria, ku radości fanów, nie została jednak porzucona, bo zajęło się nią wydawnictwo IUVI. To właśnie dzięki niemu do graczy trafiły zapowiadane wcześniej przez GF dodatki: pięć klas oraz dwóch bossów. Postanowiliśmy rozbić recenzje na dwa teksty, w tym poczytacie więc o Tropicielu, Złodzieju, Kapłanie, Wojowniku i Czarodzieju. Wiek:&#160;12+ Liczba graczy: 2-4 Czas gry: około 20 minut Wydawca: IUVI Games Tematyka: fantasy Główna mechanika: deck building BGG:&#160;Hero Realms: Character Pack Grę przekazało nam wydawnictwo IUVI. Dodatki do Hero Realms nie są samodzielną grą. Recenzję podstawowego Hero Realms przeczytacie tutaj. Zawartość: Wiktor: Każde z niewielkich opakowań zawiera po 15 kar. Wśród nich znajduje się talia podstawowa, którą zastępuje się tę standardową z podstawki. Każdy bohater ma nieco inną talię dostosowaną do swojego stylu gry i samej klasy. Kolejne dwie karty to zdolności specjalne, z których jedną można uruchamiać co turę, a drugą raz podczas całej partii. W pudełeczku znajdują się także dwie karty do śledzenia punktów życia oraz jedna przedstawiająca daną postać. Ta ostatnia jest dwustronna, więc zależnie od preferencji można grać kobietą lub mężczyzną (mała rzecz, a cieszy). Co z instrukcją? Jej rolę pełnią opisy na odwrocie kart z umiejętnościami, co w zupełności wystarcza. Ocena Wiktora: 7/10 &#160; Ocena Kasi: 7/10 Co nowego? Wiktor: Nie chcę opisywać tutaj poszczególnych talii, bo wydaje mi się, że to niepotrzebny spoiler mogący popsuć frajdę z samodzielnego ich poznawania. Jeśli jednak chcecie zobaczyć co w kartach piszczy, to rzućcie okiem na fotki. Dodatki zmieniają jedno z podstawowych założeń gry, jakim jest równy start, czyli talie początkowe i liczbę punktów życia każdego z graczy. Do tego dochodzą umiejętności &#8211; jedna stała (aktywowana za darmo lub za złoto w swojej turze) i druga jednorazowa. Ocena Wiktora: 7/10 &#160; Ocena Kasi: 8/10 Wrażenia: Wiktor: Bardzo trudno oceniać mi siłę poszczególnych talii, bo wpływ na nią mają przecież nie tylko karty z dodatków, ale też wszystkie te, które kupuje się podczas partii. Samo &#8222;wyczucie&#8221; poszczególnych bohaterów też ma na to wpływ. Niekiedy (np. w przypadku Złodzieja) nastawiałem się na szybkie starcie (ze względu na sporo obrażeń we wczesnych fazach gry), a kończyło się na długiej wymianie ciosów. Innym razem plan działał idealnie i po chwili było po krzyku. Pokuszę się jedynie o stwierdzenie, że Kapłan wydawał mi się trochę słabszy od innych, a Czarodziej trudniejszy w prowadzeniu. To jednak tylko odczucia, na które wpływ mogło mieć milion czynników. Partie z pakietami dodatkowymi były trochę dłuższe niż te, które pamiętam z rozgrywek za pomocą samej podstawki. Wpływ miały na to już chociażby zdolności postaci, które pozwalały odzyskiwać życie. Stały, pewny dostęp do takiej umiejętności potrafi wydłużyć zabawę o kilka (a niekiedy nawet kilkanaście) minut. Grając jednak nigdy nie czułem, że potyczka powinna się już skończyć, rywalizacja była na tyle przyjemna, że nie narzekałem na nudę. Największą zaletą dodatków jest to, co jest też ich głównym celem &#8211; odświeżenie nieco Hero Realms. Niby klasy to niewiele, raptem 12 grywalnych kart (z czego część to znane z podstawki monety), jednak mają one duże przełożenie na wrażenia z zabawy. Początkowe tury to już nie tylko nudne &#8222;klepanie się&#8221; po 1 punkcie obrażeń. Mimo że cała partia potrafi się wydłużyć, to początkowa jej faza nabiera dynamiki i rumieńców. No i sympatycznie wcielić się w znane z RPG-ów archetypy postaci! Wady? Może to, że zdolności jednorazowe nie są jakieś imponujące. Jasne, przydają się, jednak czasami zdarzało mi się o nich nawet zapominać. Chociaż może gdyby były potężniejsze, to burzyłyby już balans zabawy? Kto wie&#8230; Kasia: Mój pierwszy kontakt z Zestawami Bohaterów to lekkie zdziwienie, że tak dużo one zmieniają, nawet komplet startowych kart nie jest już dla każdego identyczny. Jak by nie patrzeć jest to istotna ingerencja w sam fundament mechaniki deck buildingu. Do tego dochodzą jeszcze unikalne dla każdego bohatera zdolności, którymi dysponuje od początku rozgrywki. Sprawia to, że zabawa od samego startu jest nieco asymetryczna. W praktyce okazało się jednak, że różnice w stosunku do podstawki nie zmieniają diametralnie serca zabawy. Nadal jest to zacięty, agresywny pojedynek z pewną dawką losowości. Mam wrażenie, że grając nowymi bohaterami pojawia się odrobinę więcej zależności między kartami, więcej opcji pokombinowania dzięki unikalnym zdolnościom. Jednocześnie każdym bohaterem gra się nieco inaczej i warto brać pod uwagę jego umiejętności kupując nowe karty do talii, by budować jak najciekawsze combosy. Krótko mówiąc zapewnia to zupełnie nową porcję regrywalności, mocno odświeżając tytuł. Prowokuje też do kolejnych rozgrywek, by sprawdzić się prowadząc konkretnego bohatera. Niektórzy z nich wydają mi się odrobinę trudniejsi (jak czarodziejka), albo to po prostu kwestia preferencji i tego, że z niektórymi lepiej się &#8222;dogaduję&#8221; ;). W związku z obecnością nowych bohaterów, a więc i nieco większym skomplikowaniem gry (odrobinę!), rozgrywki czasem trwają ciut dłużej niż samą podstawką. Nadal nie ciągną się one i pozostają dynamiczne, nie mogę więc dodatkom w tym względzie nic zarzucić. Ocena Wiktora: 8/10 Ocena Kasi: 8,5/10&#160;&#160; Ocena: Wiktor: Jeśli brać, to wszystkie. Dodatki bardzo fajnie odświeżają grę i dodają taliom startowym odpowiedniego, klasowego charakteru. Urozmaicają zabawę, jednocześnie jednak nie ingerując zbytnio w przebieg rozgrywki. Polecam wszystkim fanom Hero Realms! Kasia: Początkowo byłam lekko sceptyczna, bo w końcu Hero Realms wydawało mi się grą pełną i bardzo udaną. Na szczęście dodatki nie zepsuły tu nic, za to na tyle urozmaiciły zabawę, że teraz wydaje mi się, że są one niezbędne dla każdego, kto chciałby odświeżyć sobie ten świetny tytuł. Dla kogo? Dla: fanów Hero Realms; miłośników pojedynków Plusy: urozmaicenie rozgrywki każdy z bohaterów ciekawy i grywalny bardziej dynamiczny początek partii Minusy: czas partii nieco się zwiększa [W.] Grę przekazało nam wydawnictwo IUVI. Dziękujemy!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/07/hero-realms-zestawy-bohaterow-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Star Trek: Ascendancy &#8211; Borg Assimilation &#8211; recenzja dodatku</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/04/star-trek-ascendancy-borg-assimilation/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/04/star-trek-ascendancy-borg-assimilation/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Apr 2019 07:41:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2019/04/star-trek-ascendancy-borg-assimilation/</guid>

					<description><![CDATA[Borg to dodatek do recenzowanego przez nas jakiś czas temu Star Treka: Ascendancy. Wprowadza nową, wrogą wobec wszystkich frakcję. Jak wpływa na zabawę? O tym w tekście! Wiek:&#160;14+ Liczba graczy:&#160;1-3 Czas gry: 90-180 minut Wydawca: Gale Force Nine&#160; Tematyka: Star Trek Główna mechanika: system punktów akcji, modularna plansza BGG: Star Trek: Ascendancy – Borg Assimilation Grę przekazało nam wydawnictwo Gale Force Nine. Borg Assimilation nie jest samodzielną grą. Recenzję podstawowego Star Trek: Ascendancy przeczytacie tutaj. Zawartość: Wiktor: Borg, dodatek do Star Treka, wprowadza do gry nową rasę znaną z uniwersum. Borg to cyborgi niezwykle zaawansowane technologicznie, a ich jedynym celem jest asymilacja innych cywilizacji. Nie ma tutaj mowy o pokoju, handlu i dobrych relacjach. To jednocześnie frakcja, którą nie kieruje żaden z graczy – to sterowany automatycznie przeciwnik dla wszystkich. W pudełku znajdują się figurki Borg (sześciany, czyli statki, oraz moduły planetarne), ich kostki, trochę kart i żetonów. Rozpakowując rozszerzenie nie miałem wrażenia, że dostałem mało zawartości. Mamy nowych przeciwników, kilka nowych planet, technologie Borg. Minusem były natomiast rewersy kafelków i kart, które wyraźnie różnią się kolorem od tych z podstawki. Ocena Wiktora: 7/10 &#160; Ocena Kasi: 7/10 Co nowego? Wiktor: Jak już wspomniałem – Borg – frakcja&#160; neutralna (a dokładniej wroga wobec wszystkich), która stanowi duże niebezpieczeństwo dla ras z podstawki, nawet tych nastawionych na walkę, jak Klingoni. Dodatek oferuje dwa tryby zabawy (wprowadza też możliwość gry we dwoje): z Borgiem od razu na stole albo ukrytym gdzieś wśród kafelków i kart. Oba zapewniają nieco inną dynamikę zabawy, ale ten pierwszy wydaje się trochę bardziej sprawiedliwy. Nikt nie chce być w skórze gracza, któremu tuż pod rodzimą planetą rozpanoszy się znienacka Borg. Walka przeciwko nowej frakcji jest niezwykle trudna i wymaga odpowiednich technologii. Jeden statek przeciwnika to praktycznie odpowiednik floty dowolnej innej rasy, co już świadczy o potędze dziwnych kosmitów. Dodam jeszcze tylko, że z rundy na rundę walki stają się oni silniejsi i potrafią regenerować obrażenia. Po co z nimi walczyć? By chronić swoje planety i zdobywać wzmocnienia. Zniszczenie wrogiego sześcianu pozwala dobrać jakąś zaawansowaną technologię rasy, która może być dodatkowym atutem w walce z Borg, ale też przeciwnikami. Ocena Wiktora: 7/10 &#160; Ocena Kasi: 7/10 Wrażenia: Wiktor: Nie da się ukryć, że Star Trek: Ascendancy – Borg zmienia bardzo dużo w stosunku do gry podstawowej. Możliwość gry we dwoje, wspólny wróg, nowe technologie. To zauważalne zmiany zwiększające regrywalnoć tytułu. Jak wpływają na frajdę z zabawy? Borg stanowi nowe zagrożenie, przez co podnosi trochę losowość Star Treka. Jak już wspominałem zdarza się, że kolonia tej agresywnej rasy pojawia się w sąsiedztwie, co stanowi ogromną przeszkodę w rozwoju danej frakcji. Na szczęście mechanika przewiduje pewne rozwiązania mogące uratować nieszczęśnika (w początkowych etapach raczej nikomu nie zależy na tym, by zautomatyzowany przeciwnik rósł w siłę), takie jak umowy handlowe. W naszych partiach pechowiec dostawał sporo wsparcia materialnego, dzięki któremu mógł stawić czoło przeciwnikowi, przynajmniej do nadejścia posiłków. Borg jest prosty w obsłudze, jednak w pierwszych partiach mieliśmy trochę zagwozdek związanych z ruchami tej frakcji i niejasnymi sytuacjami. Spotkałem się z opiniami, że frakcja jest niegrywalna przez instrukcję – tak daleko bym nie szedł, ale by wszystko przebiegało płynnie musieliśmy od czasu do czasu dopowiedzieć sobie kilka rzeczy (początkowo ślęczałem przed BGG, ale trwało to zbyt długo). Zauważyłem, że grając z dodatkiem każdy eksplorował nieco mniej, niż wcześniej. We wszystkich kryła się obawa o zbyt szybkie odkrycie wrogich kosmitów. Przez to dynamika zabawy nieco się zmieniła, partie były wolniejsze i bardziej zachowawcze. Nie podobało mi się jednak to, że z gry nastawionej typowo na rywalizację z innymi, Star Trek staje się momentami tytułem trochę kooperacyjnym, w którym niekiedy bez współpracy nie da się wiele zrobić. Jak już wspominałem, Borg pozwala na zabawę we dwoje, a nawet solo. Zasady takich partii w instrukcji zostały potraktowane trochę po macoszemu, ale tak skrótowo niewiele się zmienia &#8211; dochodzi tylko Borg będący zagrożeniem dla wszystkich, a celem zabawy jest zdobycie pięciu punktów panowania (ascendancy). W sieci (np. na BGG) można znaleźć też fanowskie wersje zasad dla dwojga oraz osoby grające w trybie kooperacyjnym, w którym zadaniem jest stawienie czoła potężnym kosmitom. Kasia: Już podstawowy Star Trek: Assimilation nie grzeszył zbyt dużą dynamiką, a mam wrażenie, że z dodatkiem stał się jeszcze bardziej ociężały. Wszyscy bardziej się czają, ze strachu przed nieco nieprzewidywalnym rywalem. No i dochodzi jeszcze jedna zmienna, którą trzeba brać pod uwagę podczas planowania, więc niejednokrotnie podejmowanie decyzji zabiera więcej czasu. Z moich doświadczeń wynika, że partie z dodatkiem są trudniejsze, gra częściej frustruje, dając nam w kość. Przyznam więc, że jeśli miałabym wracać do tego tytułu to raczej wyłącznie do podstawki, ponieważ nie lubię, kiedy wielogodzinna przeprawa kończy się poczuciem niesprawiedliwej przegranej, wywołanej w znacznym stopniu zwyczajnym pechem. Z plusów na pewno warto wymienić nowe kafle planet, które sprawiają, że gra jest nieco bardziej urozmaicona. Co za tym idzie dodatek zapewnia Star Trekowi sporą dawkę regrywalności. Prawdę powiedziawszy nie widzę jednak poza tym większego zysku z grania z Borg Assimilation. No może dla niektórych argumentem będzie opcja zabawy dwuosobowej. Mogą ją docenić osoby, którym bardzo brakowało takiej możliwości w podstawce. Jeśli siadamy do stołu tylko we dwoje, to gra przebiega nieco sprawniej, zmniejsza się downtime. Odpada bowiem konieczność czekania aż swoją turę przeprowadzi jeden dodatkowy gracz. Dla mnie nie jest to jednak wystarczający argument, by móc z czystym sumieniem polecić ten dodatek. Ocena Wiktora: 5/10 Ocena Kasi: 4/10&#160;&#160; Ocena: Wiktor: Mimo że dodatek odświeża i zmienia grę, to mam wobec niego ambiwalentne uczucia. Z jednej strony to więcej nowych mechanik, większa regrywalność, inny typ zabawy, tryb dwuosobowy, z drugiej jakoś taka wymuszona półkooperacja nie do końca mnie przekonuje. I znów, nie jest to zarzut merytoryczny, a raczej trochę emocjonalny – nie wszystko mi tutaj grało. Może też dlatego, że kilka razy losowość w połączeniu z atakami Borg nieźle mnie sponiewierała. Fanom tytułu, którzy szukają czegoś nowego, chcą urozmaicić zabawę i pograć we dwoje mogę go jednak polecić. Jeśli natomiast Star Trek: Ascendancy trafia na Wasz stół sporadycznie, to chyba niekoniecznie jest sens wydawać kasę na to rozszerzenie. Sam nie widzę potrzeby posiadania tego dodatku na półce, a gra bez niego podobała mi się jednak bardziej. Kasia: Podstawowy Star Trek: Ascendancy zostawił po sobie nie najgorsze wspomnienia. Po rozgrywkach z dodatkiem Borg Assimilation nie mam już jednak ochoty wracać do tego tytułu. Miałam nadzieję, że uda się dzięki niemu zatuszować negatywne cechy podstawki. Mam tymczasem wrażenie, że zostały one jeszcze bardziej uwydatnione. Dla kogo? Dla: fanów Star Treka; chcących odświeżyć grę podstawową; szukających dodatkowych wyzwań Plusy: zwiększa regrywalność nowa frakcja i kafelki kosmosu pozwala na rozgrywki we dwoje (a nawet solo) Minusy: kolory rewersów różnią się od podstawki potęguje downtime zwiększa wpływ losowości podnosi poziom trudności Grę przekazało nam wydawnictwo Gale Force Nine. Dziękujemy!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/04/star-trek-ascendancy-borg-assimilation/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Great Western Trail: Kolej na Północ &#8211; recenzja dodatku</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2018/10/great-western-trail-kolej-na-ponoc/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2018/10/great-western-trail-kolej-na-ponoc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Oct 2018 13:24:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[Alexander Pfister]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2018/10/great-western-trail-kolej-na-ponoc/</guid>

					<description><![CDATA[Kasia nie lubi dodatków do gier! Takie podejrzenia miałem już od jakiegoś czasu, a z kolejnymi rozszerzeniami tylko je potwierdzam&#8230; Kolej na Północ dość mocno więc nas dzieli, bo każde z nas ocenia ją inaczej. Wiek:&#160;12+ Liczba graczy: 2-4 Czas gry: 75-150 minut Wydawca: Lacerta Tematyka: kolej, krowy, Dziki Zachód Główna mechanika: ruch po planszy, budowanie talii BGG: Rails to the North Grę przekazało nam wydawnictwo Lacerta. Kolej na Północ nie jest samodzielną grą. Recenzję podstawowego GWT przeczytacie tutaj. Zawartość: Wiktor: Głównym elementem rozszerzenia jest plansza, która wprowadza dodatkowe połączenia kolejowe. Teoretycznie powinna być ona dopasowana do planszy głównej, nad która jest umieszczana, niestety do Kolei na Północ wkradł się błąd i łączenie nie wyszło tak, jak powinno. Wydawca (Lacerta) już pracuje nad rozwiązaniem problemu i za jakiś czas będą dosyłane poprawione plansze. Kolej na Północ rozszerza nie tylko planszę główną, ale też planszetki graczy wprowadzając nową akcję i sekcję z domkami. Poza tym dodatek zawiera tez kilka nowych żetonów: po dwa budynki, znaczniki umożliwiające wymianę kart, nowe żetony stacji i kilka innych drobiazgów. Ocena Wiktora: 7/10 &#160; Ocena Kasi: 7/10 Co nowego? Wiktor: Właściwie wszystko. Rozszerzenie to praktycznie same nowe mechaniki. Wspomniałem już o nowych trasach kolejowych, które otwierają dodatkowe możliwości do transportu krów. Oczywiście by móc z nich skorzystać należy najpierw uzyskać dostęp do nowych terenów, za co odpowiada nowa w grze akcja budowy oddziałów. Poszerza ona nasze kolejowe imperium, zapewnia natychmiastowe bonusy, nowe destynacje do transportu bydła… Ciekawym rozwiązaniem, które pozwala kontrolować trochę losowość w doborze krów, są żetony wymiany pozwalające dobrać (a następnie odrzucić) 1-2 karty. Dzięki nim można przekopywać się przez talię w poszukiwaniu potrzebnych do zapunktowania krów. Kolej na Północ to także dwa nowe budynki (a właściwie po dwa dwustronne żetony, czyli cztery budynki) powiększające pulę dostępnych budowli. Ocena Wiktora: 8/10 &#160; Ocena Kasi: 7/10 Wrażenia: Wiktor: Rozszerzenie gry Great Western Trail zmienia nieco nacisk kładziony na różne części rozgrywki sprawiając, że podróż koleją staje się niezwykle istotna. Otwiera ona więcej możliwości, ale też niejako wyznacza kierunek, bo najbardziej opłacalne punktowo miasta położone są w głębi kraju (planszy). Te różne opcje są na tyle ciekawe, że w partiach z dodatkiem akcja postawienia domku na nowej planszy była wykorzystywana bardzo często. Sprzyja jej też koszt, który każe/pozwala odrzucić jedną krowę o wartości 2. Wspomniane wyżej żetony wymiany również bardzo przypadły mi do gustu, chociaż spośród całej naszej ekipy to właśnie ja najczęściej je wykorzystywałem. Możliwość wymiany 1-2 krów z ręki, bez konieczności tracenia akcji to świetny pomysł. Żetony ułatwiają też trochę osiąganie najdalszych i najbardziej punktujących miast. Na tym wszystkim tracą trochę karty celu wymagającego dostarczenia zwierząt do San Francisco. Jest ich w talii kilka, a miasto to w mniejszym niż wcześniej stopniu zachęca do odwiedzin. Można to było rozwiązać trochę lepiej. Teraz wspomniane cele były przez nas prawie zawsze pomijane i powodowały mniejszą rotację kart. Wszystkie elementy rozszerzenia odbijają się też nieco na strategii gry. Dwa nowe budynki zapewniają sporo punktów, co skłania do ich wykorzystywania. Gra skorzystała na większym spłaszczeniu punktacji – krowy wciąż są osią zabawy, ale kilka dobrze umieszczonych budynków pozwala często nadrobić zaległości punktowe. &#160; Kasia: Jedno mogę powiedzieć bez najmniejszych wątpliwości &#8211; jest to dodatek przeznaczony dla osób, które dobrze ograły już podstawkę. Dodaje on kilka nowych elementów, które sprawiają, że gra staje się jeszcze cięższa, do podjęcia jest jeszcze więcej decyzji, więc warto mieć już biegłość w sprawach kowbojskich. Nawet w takiej sytuacji trzeba się jednak przygotować na to, że pierwszą rozgrywkę z dodatkiem poświęci się w dużej mierze na ogarnianie co i jak, bo nowości wprowadzają dość spore zamieszanie. Bardzo fajnym pomysłem jest dorzucenie żetonów pozwalających na wymianę kart na ręce, gdyż dzięki temu zyskujemy możliwość dodatkowego manipulowania nimi. Uważam jednak, że ich obecność nie równoważy wzrostu poziomu trudności gry. Z moich doświadczeń wynika, że wprowadzenie Kolei na Północ do naszych rozgrywek sprawiło, że różnice punktowe pomiędzy graczami wyraźnie się powiększyły. Uważam, że może to się wiązać z faktem, że gra jest bardziej karząca. Przede wszystkim ze względu na zmianę przebiegu podstawowej linii kolejowej, po której przewoziliśmy swoje krowy. Tym samym wymusza inwestowanie w zakup oddziałów. Formalnie nie ma więc presji ze strony gry, by je kupować, ale ich pominięcie negatywnie odbija się później na wyniku. Nie podoba mi się takie postawienie sprawy. Grając w podstawkę czułam, że mam sporo swobody, a tu niestety to wrażenie trochę ucieka. Dodatkowo podczas partii niejednokrotnie irytowałam się, bo nowa dostawka do planszy wydawała mi się niezbyt czytelna. Do tej pory spiesząc do Kansas miałam jasny ogląd na to dokąd mogę dojechać, a z Koleją na Północ muszę rozważać całą dodatkową sieć niezbyt przejrzystych powiązań. Nie do końca umiem się w tym niestety odnaleźć. Ocena Wiktora: 8/10 Ocena Kasi: 4/10&#160;&#160; Ocena: Wiktor: Kolej na Północ jest ciekawym rozszerzeniem, które mogę polecić fanom Great Western Trail. Dodatek odświeża grę, lekko ją zmienia, ale nie zaciera jej charakteru. To kolejny przypadek, w którym mimo braku czegoś zachwycającego i tak nie będę chciał wracać do gołej gry podstawowej. Bo po co, skoro mogę ruszyć koleją na pełną rozmaitości Północ? &#160; Kasia: Jak dla mnie dodatek Kolej na Północ ze świetnej, kompletnej gry zrobił planszówkę cierpiącą na przerost formy nad treścią. Rozgrywka z nim stała się dla mnie po prostu męcząca, nie widzę tu żadnej wartości dodanej. Kompletnie nie czuję potrzeby wracania do rozgrywek z dodatkiem, Great Western Trail jest tak dobre, że nie chcę psuć sobie wrażeń. Dla kogo? Dla: fanów GWT, miłośników kolei, szukających nowych strategii w grze Plusy: zwiększona rola kolei całkowicie nowy moduł oddziałów z nowymi miastami możliwość kontrolowania losowości dzięki żetonom nowy, wysoko punktujący budynek wprowadza nowe możliwości i strategie, różnorodność Minusy: źle docięta plansza (którą wydawca będzie wymieniał) gorzej działające cele San Francisco niepotrzebnie komplikuje świetną grę [K.] Grę przekazało nam wydawnictwo Lacerta. Dziękujemy! WESPRZYJ BLOGA NA:]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2018/10/great-western-trail-kolej-na-ponoc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pola Arle Handel i herbata &#8211; recenzja dodatku</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2018/01/pola-arle-handel-i-herbata-recenzja/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2018/01/pola-arle-handel-i-herbata-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Jan 2018 15:11:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<category><![CDATA[games factory]]></category>
		<category><![CDATA[Uwe Rosenberg]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2018/01/pola-arle-handel-i-herbata-recenzja/</guid>

					<description><![CDATA[Pola Arle Handel i Herbata to dodatek do świetnej dwuosobówki, który umożliwia grę we troje!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2018/01/pola-arle-handel-i-herbata-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Orlean: Handel i Intryga &#8211; recenzja dodatku</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/12/orlean-handel-i-intryga-recenzja-dodatku/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/12/orlean-handel-i-intryga-recenzja-dodatku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Dec 2017 11:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[Baldar]]></category>
		<category><![CDATA[dodatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2017/12/orlean-handel-i-intryga-recenzja-dodatku/</guid>

					<description><![CDATA[Dodatki to doskonała okazja do odświeżenia sobie starszych tytułów. Dlatego z chęcią ściągnęliśmy z półki Orlean i uzupełniliśmy go o Handel i Intrygę. Jest to modułowe rozszerzenie do gry, które wprowadza jedną nową mechanikę i zmienia kilka elementów znanych z podstawki. Przydatne modyfikacje, a może skok na kasę? Sprawdzamy, jak Handel i Intryga wypada w praktyce! Wiek: 12+ Liczba graczy: 1-5 (2-4 z samym Orleanem i HiI) Czas gry: około 90 minut Wydawca: Baldar Tematyka: średniowieczna Francja Główna mechanika: tworzenie puli żetonów, przydzielanie ich do akcji BGG: Trade &#38; Intrigue Dodatek przekazało nam wydawnictwo Baldar. Handel i Intryga nie jest samodzielną grą. Recenzję podstawki przeczytacie tutaj. Zawartość: Wiktor: Handel i Intryga to dodatek, który nie zawiera porażającej liczby elementów. W pudełku znajduje się przede wszystkim jedna planszetka intryg/darczyńców (dwustronna), ponad 30 kafelków z klepsydrami (do odliczania rund), 23 karty rozkazów (tłumaczenie trochę nie takie, bo chodziło chyba o zamówienia&#8230;) i 3 kafelki budynków. Do tego dochodzi oczywiście instrukcja, a także 10 żetonów do zakrywania nimi pól dla większej liczby graczy. Tyle. Dodatek do Orleanu wykonano podobnie do podstawki. Czymś nowym są na pewno karty, których nie było w bazowej grze. Początkowo ich niezaokrąglone rogi sprawiły, że spodziewałem się czegoś kiepskiej jakości, jednak lakierowane rozkazy są wytrzymałe i prezentują się nieźle. Budynki w naszym egzemplarzu są trochę źle przycięte &#8211; ich ramki nie są równe ze wszystkich stron. Kontaktowałem się jednak z kolegą, który podesłał mi fotkę swojego dodatku i u niego wszystko wycięto równo. Nie jest to więc przypadłość całego druku. Nie sposób pozbyć się wrażenia, że Handel i Intryga zawiera niewiele elementów. Porównanie tego, co znajduje się w pudełku z ceną (od około 75 złotych w górę) nie wypada korzystnie. Pytaniem pozostaje natomiast, czy nowe elementy przekładają się na rozgrywkę w takim stopniu, by usprawiedliwić wydatek&#8230; Ocena Wiktora: 4/10 Ocena Kasi: 5/10 Co nowego? Wiktor: Orlean: Handel i Intryga to dodatek modułowy, który pozwala na dodawanie poszczególnych elementów niezależnie od siebie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zaaplikować od razu wszystko i w takim właśnie wariancie graliśmy najwięcej. Najistotniejszą zmianą w stosunku do podstawki jest nowa plansza darczyńców. Jedna z jej stron nastawiona jest typowo na negatywną interakcję miedzy graczami, druga pozwala na spokojniejszy, samodzielny rozwój. Sporo świeżości Orleanowi dodają też nowe kafelki klepsydr, które wprowadzają większą zmienność oraz nowe, ciekawe akcje. Ostatnim z modułów są rozkazy, czyli karty wskazujące gdzie i jakie zasoby można wymienić na punkty, oczywiście na zasadzie &#8222;kto pierwszy, ten lepszy&#8221;. Mimo że tylko jeden z elementów dodaje coś prawdziwie nowego (rozkazy), to i tak zmian w stosunku do podstawki jest dość dużo. Alternatywne kafelki klepsydr oraz planszetka darczyńców potrafią mocno odmienić przebieg partii. Fajnie! Orlean: Handel i Intryga &#8211; instrukcja (PDF, 19MB) Ocena Wiktora: 7/10 &#160; Ocena Kasi: 7/10 Wrażenia: Wiktor: Handel i Intryga jest dodatkiem prostym w obsłudze. Trochę modyfikuje sposób przygotowania rozgrywki, bo bardziej pracochłonne jest przygotowywanie stosu kafli rund (klepsydr), jednak w trakcie zabawy działa bezproblemowo. Moduł planszy darczyńców to największa zmiana w stosunku do oryginału! W podstawowej wersji nagrody za wysyłanie tam poddanych były raczej średnie, a sama plansza służyła bardziej do pozbywania się niechcianych ludzi, niż do zarobku. Owszem, czasami warto było zgarnąć potrzebne monety, jednak zdecydowanie większą część uwagi skupiałem na innych elementach gry. Handel i Intryga całkowicie to zmieniły. Nagrody darczyńców są ciekawe i niemal zawsze przydatne.&#160;Jeszcze większą zmianą jest interakcja, którą wprowadza jedna ze stron planszetki. O ile moduł z Handlu pozwala na zdobywanie towarów, budynków, usprawnień itd., to Intryga stawia na całkiem inne akcje. Możliwość bezpośredniego okradania przeciwników, gonienia ich na torach poddanych, czy zabijania ich pracowników sprawia, że Orlean nabiera całkiem innego wymiaru. W przeciwieństwie do partii z samą podstawką, w dodatku planszetki darczyńców zapełniają się niemal od początku i stanowią &#8211; obok torów postaci &#8211; główny element gry. Już tylko dla tego jednego kawałka kartonu warto sięgnąć po Handel i Intrygę. Uważajcie tylko &#8211; wersja z interakcją w grze we dwoje potrafi być bardzo wredna. Odpowiednie wykorzystywanie pracowników sprawia, iż jeden z graczy może być cały czas ostro blokowany i karany, a nie wszystkim się to spodoba. Moduł kafelków rund to urozmaicenie, które wyszło grze na dobre. Wraz z poznawaniem podstawki z czasem zapamiętywało się, jakie kafelki klepsydr dostępne są w Orleanie i pozwalało zawsze trzymać odpowiednie zasoby &#8222;na czarną godzinę&#8221;. Zmienność wprowadzona przez Handel i Intrygę sprawia, że wydarzenia niemal zawsze są czymś niespodziewanym. Muszę też przyznać, że ich działanie jest w wielu przypadkach ciekawsze, niż to z podstawki. Niektóre pozwalają na wykonanie dodatkowego ruchu na planszy, inne oferują możliwość przesunięcia się na torach postaci. Oczywiście nie zawsze jest tak kolorowo, bo karzące kafle są bardzo wredne i mocniejsze od tych z podstawki. Można więc być zmuszonym do odrzucania towarów, pieniędzy, powrotu do Orleanu, utraty poddanych&#8230; W praktyce sprawdza się to wyśmienicie, dodając grze nieprzewidywalności i niekiedy niemal ustawiając rundę pod konkretne zagrania. Po poznaniu nowe kafelki zupełnie wyparły u nas te z klasycznego Orleanu. Karty rozkazów to najmniej potrzebny z modułów. Pozwalają one podczas wizyt w miastach wymieniać towary na punkty. Będąc we wskazanej miejscowości należy oddać konkretne żetony, by zabrać jej kartę i cieszyć się zdobyczą na koniec partii. Trzeba jednak pamiętać, że takie działanie kończy dla nas aktualną rundę, warto więc uważać i nie robić tego pochopnie. Wobec modułu mam jeden poważny zarzut: czcionka nazw miast na planszy jest zbyt mała i nieczytelna. W podstawce nie miała ona znaczenia, jednak rozkazy wymagają czasami uważnego wpatrywania się w planszę. Niby na kartach oznaczono orientacyjne położenia miast, jednak niewiele to pomaga. Przydałyby się jakieś naklejki na mapę z czytelniejszymi napisami. Nowe budynki są całkiem niezłe, chociaż sięgałem po nie sporadycznie. Współgracze ukochali sobie jednak Piwiarnię, dzięki której mogli unikać negatywnych wydarzeń. W sumie nic specjalnego, ale trzy dodatkowe kafle zawsze cieszą. Jak widzicie dodatek wprowadza sporo zmian i przyznam, że bardzo mi się one spodobały. Orlean został dzięki nim nie tylko odświeżony, ale też dużo zyskał. Dziwną sprawą jest tylko to, że o ile wcześniej Kasia była liderem naszych partii, to od momentu otrzymania dodatku nie przegrałem ani razu często zostawiając przeciwników o kilkadziesiąt punktów w tyle. Kasia: Początkowo wahałam się czy chcę &#8222;poprawiać&#8221; Orlean jakimkolwiek dodatkiem. Obawiałam się, że niepotrzebnie skomplikuje on rozgrywkę. Tak się na szczęście nie stało. Handel i Intryga daje nowe możliwości i urozmaica podstawową rozgrywkę zapewniając jej nowe pokłady regrywalności. Wprowadzenie opcji gry z większą negatywną interakcją także jest ciekawym rozwiązaniem, które sprawia, że partie są bardziej wredne. Dzięki temu można dostosować grę do preferencji współgraczy &#8211; czy wolą spokojne rozgrywki czy rzucanie sobie kłód pod nogi. Mnie podobają się obie opcje, zależnie od tego, na co mam akurat ochotę. Trzeba tylko pamiętać, że grając we dwoje z planszą intrygi należny liczyć się z tym, że agresywnie usposobiony oponent jest w stanie dość mocno nam dopiec i pokrzyżować plany. W większym gronie presja rozkłada się bardziej równomiernie. Tak naprawdę największym mankamentem, który daje mi się we znaki w trakcie partii w Orlean z tym dodatkiem jest mała czcionka na planszy. Dotychczas nie miało to znaczenia, gdyż nazwy miast nie pełniły żadnej funkcji. Teraz jednak trzeba się naślepić, by je odczytać. Ważną sprawą dla mnie jest to, że sedno Orleanu pozostało niezmienione, rozwinięto jedynie niektóre pomysły i dodano parę nowych. Nadal jednak jest to ta sama gra. Ocena Wiktora: 9/10 Ocena Kasi: 8/10&#160; Ocena: Wiktor: Orlean: Handel i Intryga to świetny dodatek! Dzięki niemu o wiele chętniej siadam do Orleanu, często proponując partyjki. Trzy nowe moduły to niby niewiele &#8211; szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę zawartość pudełka &#8211; ale mają ogromny wpływ na przebieg rozgrywki. Jeśli lubicie ten tytuł, to koniecznie uzupełnijcie kolekcję o dodatek. Kasia: Jako fance Orleanu zdecydowanie przypadł mi do gustu dodatek Handel i Intryga i myślę, że jeśli również lubicie tę planszówkę, to się nie zawiedziecie. Poza niewielkim minusikiem związanym z czytelnością nazw w zasadzie nie mam zastrzeżeń. Bardzo udanie ubogaca on grę, odświeża i zapewnia nowe emocje. Dla kogo? Dla: fanów Orleanu; lubiących pewną nieprzewidywalność w grach; miłośników interakcji Plusy: dwie nowe planszetki darczyńców ogromnie zmieniające grę możliwość wprowadzenia interakcji sporo nowych kafli rund &#8211; więcej różnorodności trzy dodatkowe budynki rozkazy podnoszą atrakcyjność części planszy z mapą Minusy: słabo czytelne nazwy miast potrzebnych do rozkazów niewiele zawartości w niemałej cenie Grę przekazało nam wydawnictwo Baldar. Dziękujemy! &#160;]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/12/orlean-handel-i-intryga-recenzja-dodatku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
