<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dungeons &amp; Dragons &#8211; Planszówki we dwoje</title>
	<atom:link href="https://planszowkiwedwoje.pl/tag/dungeons-dragons/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://planszowkiwedwoje.pl</link>
	<description>...lecz nie tylko dla dwojga</description>
	<lastBuildDate>Sat, 27 Sep 2025 19:39:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://planszowkiwedwoje.pl/wp-content/uploads/2023/02/cropped-Logo-strona-75x75.png</url>
	<title>Dungeons &amp; Dragons &#8211; Planszówki we dwoje</title>
	<link>https://planszowkiwedwoje.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kostki od Rebela</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/kostki-od-rebela/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/kostki-od-rebela/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2020 19:08:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons & Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Rebel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/kostki-od-rebela/</guid>

					<description><![CDATA[Jakiś czas temu Rebel zaproponował podesłanie kilku zestawów swoich kostek do poturlania, przetestowania i napisania o nich kilku słów. Jako że od zeszłego roku wsiąkamy w RPG, a jestem typem gracza-goblina (ładnych kostek nigdy za wiele!), to propozycja padła na podatny grunt. Jak wypadły kostki? Kostki podesłało nam wydawnictwo Rebel. Dostaliśmy zestawy różniące się nie tylko wyglądem, ale też cenami. Na potrzeby tekstu podajemy ceny z oficjalnego sklepu Rebel.pl. Zdjęcia kostek były robione z lampą lub jedynie ze zwykłym oświetleniem, więc kolory w rzeczywistości mogą się nieznacznie różnić &#8211; staraliśmy się wybrać te zdjęcia, które najlepiej oddają charakter kostek (od razu dodam, że wg mnie zdjęciom produktowym na stronie Rebela, robionym w bardzo jasnym świetle, nie zawsze się to udaje). Kości dwukolorowe, brokatowe, perłowe, kryształowe Cena: 14,95 zł Najtańsze z testowanych przez nas kostek wydają się być zestawami na każdą kieszeń. Podoba mi się różnorodność zestawów, dzięki której można w tej cenie znaleźć coś dla siebie (za 11,95 zł można dostać też całkiem zwykłe kostki w różnych kolorach). Kostki tego rodzaju różnią się właściwie jedynie wyglądem i czytelnością. ? Dwukolorowe ? Wiktor: Mam już zbliżony zestaw w swojej &#8222;kolekcji&#8221; i dość chętnie z niego korzystałem, bo jest czytelny i praktyczny. Wyglądem przypomina nieco opisywane niżej kości perłowe. Barwy są wymieszane i zależnie od strony kostki raz więcej na nich fioletu purpury, innym razem niebieskiego. Połączenia kolorystyczne kostek tego rodzaju wydają mi się trafione i dość spójne. Do jednej z kostek spośród dwóch zestawów mieliśmy pewne &#8222;ale&#8221; (o tym pod koniec tekstu). Kasia:&#160; Kości dwukolorowe zrobiły na mnie wrażenie chyba najbardziej &#8222;luksusowych&#8221; w tej kategorii cenowej. Są ładne, błyszczące i czytelne. ? Perłowe ? Wiktor: Perłowe zestawy to kostki jednego koloru z domieszką połyskliwego pyłu (info ze strony Rebela), dzięki czemu kolor nie jest jednolity, tworzy się na nim właśnie perłowy efekt. Na żywo zestaw prezentuje się zaskakująco ładnie i w moim osobistym rankingu jest dość wysoko. Jako że kostki są nieprzezroczyste, to nie ma problemów z czytelnością wyników. To dobre rozwiązanie dla osób lubiących jednobarwne kości, ale mające dość &#8222;nudnych&#8221; zestawów. Kasia: Chyba największym plusem kości perłowych jest ich bardzo dobra czytelność (zwłaszcza w kontrastowym wariancie czerwono-białym). Oprócz tego prezentują się naprawdę przyjemnie dla oka. ? Brokatowe ? Wiktor: Częściowo przezroczysty zestaw z dodatkiem brokatu. Kości ładnie wyglądają w świetle, a dzięki niebieskiemu kolorowi są czytelne (mam też kilka swoich brokatowych kostek i te jaśniejsze, np. różowe mają nieco mniej widoczne numerki). Z wyglądu wydają się lekkie i &#8222;świeże&#8221;. Do jednej z kostek spośród dwóch zestawów mieliśmy pewne &#8222;ale&#8221; (o tym pod koniec tekstu). ? Kryształowe ? Wiktor: Pierwszy w tekście przezroczysty zestaw. Nie ma tutaj brokatu, domieszek barw ani innych bajerów. To klasyczne kostki, tyle że &#8222;kryształowo&#8221; przezroczyste. Ze względu na białe numerki niektóre zestawy kolorystyczne mogą być mniej czytelne.&#160; Testowany jasnozielony &#8211; widoczny na zdjęciach &#8211; nie powodował jednak żadnych problemów. Kolor był żywy i nie sprawiał wrażenia wyblakłego. Kasia: Na mnie kostki kryształowe zrobiły wrażenie bardzo &#8222;podstawowych&#8221;. Są mocno błyszczące, ale na szczęście również dość czytelne. Ładnie przepuszczają też światło, dając kolorowe efekty wizualne. ?Nebula? Cena: 34,95 zł Wiktor: Kostki, z którymi mam duży problem. Z jednej strony wyglądają świetnie, z drugiej przy jasnym świetle bywają mniej widoczne. Ze względu jednak na ich wygląd turlałem nimi podczas sesji i rzucając na ciemniejszym tle nie miałem większych problemów z odczytaniem tego, co wyrzuciłem. Z podesłanych przez Rebela zestawów prezentują się najbardziej widowiskowo, zarówno na stole, jak i w przezroczystym pudełku. Czytelność ratują w nich duże i proste liczby, które okazują się dobrym rozwiązaniem. O ile ładniej wyglądałyby może jakieś cieńsze &#8222;wygibasy&#8221;, to kostki byłby wówczas bardzo niepraktyczne (kolega korzysta z kostek z taką czcionką i odczytanie wyników nieraz jest kłopotliwe). Kasia: Dla mnie kostki Nebula były trochę za mało czytelne i zdecydowanie nie wybrałabym ich dla siebie jako podstawowy zestaw do turlania. Niemniej intrygują one kolorami i przyciągają uwagę, bo są po prostu ładne. ? Minerały &#8211; Rubin ? Cena: 44,95 zł Wiktor: Zestawy z serii minerałów mają przypominać surowe, niewydobyte kryształy zmieszane ze skałami (tak, znów ściągałem ze stronki Rebela). Wygląd ten oddawać mają lekko przezroczyste, barwne wstawki w centrum kostek. Niestety nasze dwa Rubiny okazały się rozczarowaniem. Prześwity czerwieni widać na nich nie przy każdym ułożeniu i świetle, w większości przypadków wyglądają jednak jak zwykłe, czarne kostki. Być może w innych połączeniach kolorów wypada to lepiej, ale czerwień w połączeniu z czernią nie sprawdza się. Gdybym zakupił te kostki za taką cenę, to bym żałował &#8211; wolałbym wziąć trzy różne z tych tańszych zestawów albo opisywane wcześniej Nebule. Kasia: U mnie również bez zachwytu. Zamysł kolorystyczny był ciekawy, ale nie robią one wrażenia na stole. Są dość matowe i zauważyłam, że łatwo mogą się rysować. Zdecydowanie polecam rzucanie nimi na jasnym tle i przy mocniejszym świetle, by wydobyć z nich trochę życia. ??? Jednorożce ??? Cena: 34,95 zł Wiktor: Coś dla prawdziwych twardzieli! Półprzezroczyste kostki z lekkim dodatkiem drobnego brokatu. Najwyższy wynik na każdej z nich oznaczono symbolem jednorożca (pasuje do settingów fantasy 😉 ). Ich zaletą jest wg mnie to, że każda kostka jest innej barwy, dzięki czemu kupując jeden zestaw dostajemy niezły miks. Kostki są czytelne, jakieś problemy może przy nieszczęśliwym świetle sprawiać żółte k8, chociaż tutaj kolor jest wyraźnie ciemniejszy niż np. w Nebuli i jeśli nie macie problemów ze wzrokiem ani nie gracie w żarówiastym świetle, to powinno być ok. Do jednej z kostek spośród dwóch zestawów mieliśmy pewne &#8222;ale&#8221; (o tym pod koniec tekstu). Kasia: Zdecydowanie na plus w przypadku jednorożców zaliczam różnobarwność. Dzięki temu łatwiej jest szybko sięgnąć po odpowiednią kość. Poza tym są one po prostu ładniutkie, lekko matowe i czytelne. Z praktycznego punktu widzenia moją wątpliwość budzi jedynie obecność rysunku zamiast najwyższego wyniku na każdej z kostek, ale to już kwestia indywidualnych preferencji. ? Metalowe ? Cena: 79,95 zł (tłoczona złocona czerń); 69,95 zł (mosiądz) Chciałem kiedyś zakupić zestaw kostek metalowych, jednak powstrzymywała mnie kwestia ceny w połączeniu z ich praktycznością. Nie turlnę nimi po stole, bo szkoda stołu, matę też mogą uszkodzić, tacki na kostki nie miałem. Od jakiegoś czasu dysponuję jednak tacką wyłożoną miękkim, wygłuszającym materiałem i&#8230; na sesjach nie korzystam już praktycznie z innych kości. Wiktor: Wygląd: Mamy dwa zestawy metalowych kostek &#8211; mosiężne i czarno-złote. Zdecydowanie bardziej podobają mi się te mosiężne, są proste, wizualnie ciężkie i doskonale pasują mi do DnD w klimatach fantasy. Czarno-złote wyglądają lżej i na pierwszy rzut oka nie widać tego, że ważą swoje. Mają ostrzejsze krawędzie, więc lepiej nie stawać na taką k4. Kolorystka tego czarno-złotego zestawu nie jest akurat do końca w moim stylu, chociaż nie można odmówić mu eleganckiego wyglądu. Zalety? Metalowe kostki nie dość, że wyglądają fajnie (szczególnie te mosiężne), to jeszcze dzięki swojej wadze naprawdę przyjemnie trzyma się je w ręku. Podczas rzutu czuć wagę decyzji. Do swoich metalowych zestawów nie mam też zarzutów pod względem wyważenia, bo wyniki są różne, ani razu nie miałem sytuacji, w której pomyślałbym, że na kostce zbyt często wypada jakaś konkretna wartość. Wady? Podczas rzucania zdejmuję obrączkę, bo boję się jej nadmiernego porysowania. Rzucane bezpośrednio na stole mogą po jakimś czasie go uszkodzić, dlatego do kompletu przyda się jakaś tacka. Cena/jakość/wygląd Nie lubię na blogu pisać o cenach produktów i odpowiadać na pytanie czy bym je kupił, bo jest to wg mnie mało wymierne. Osobie, która dostała coś za darmo łatwo powiedzieć: tak, kupiłbym je za swoje. W tym jednak przypadku zrobię wyjątek &#8211; gdyby Rebel przyszedł do mnie do mieszkania i zabrał mi te kostki, to od razu wszedłbym na stronkę i zamówił ponownie te mosiężne, prawdopodobnie dorzucając do nich jeszcze jakiś zestaw z kostkami w tym samym &#8222;kroju&#8221; (ale Rebelu, proszęm nie przychodź po te kostki!). Na jakąś okazję pewnie sprawię sobie jeszcze jeden taki komplecik, pewnie w odcieniu srebra/stali. Kasia: Co do kostek czarno-złotych, to jest to wybór dla osób, które lubią błysk, bo ewidentnie mają one dawać po oczach ;). Na plus oczywiście przyjemny ciężar i wysoka jakość wykonania. Zdecydowanie bardziej w moim stylu są jednak kostki mosiężne. Te to dopiero robią efekt WOW! Prezentują się bardzo elegancko dzięki temu, że są właśnie matowe, a nie błyszczące. Jakość wykonania pierwsza klasa i uważam, że zdecydowanie warte są swojej ceny!&#160; &#160; ? Kości dziwne ? k100 Cena: 29,95 zł Wiktor: Kostka to niemalże kulka, ale przyznam, że od dawna chciałem mieć taki bajer, powstrzymywała mnie tylko cena. Do rzucania potrzeba jednak albo dużego i niemal idealnie płaskiego stołu albo tacki. Trochę zbyt mocno rzucona kula potrafi się toczyć tak, jakby goniła Indianę Jonesa. Spodziewałem się&#160; też problemów ze wskazaniem wyniku, jednak w ferworze walki, na tych kilka rzutów, które trafiły się podczas sesji szło to sprawnie. Lubię, ale praktyczniejsze wydają się dwie k10. Kasia: Z mojej perspektywy to taki bajer dla wybitnych gadżeciarzy. Z praktycznego punktu widzenia jest zakupem raczej absurdalnym, bo w roli k100 zdecydowanie lepiej sprawdzają się klasyczne 2 kostki. Wielka kostko-kula jest jednak zwyczajnie śmieszna i może stanowić osobliwe uzupełnienie kolekcji zapalonego zbieracza kostek. k3 Cena: 4,95 zł Wiktor: K3 nie jest najczęściej wykorzystywaną przeze mnie kostką. Prawdę mówiąc do rzutów nią musiałem na sesji DnD obniżać obrażenia zadawane przez przeciwników albo wymyślać jakieś efekty wymagające rzutu k3. Tak czy inaczej taka nietypowa kostka wzbogaca &#8222;kolekcję&#8221; moich kości i pewnie raz na jakiś czas przyda się na sesji. Na pewno to prostsze niż proszenie graczy o rzut k6 i tłumaczenie, że 1-2 to 1, 3-4 to 2&#8230; Kasia: Jeśli ktoś potrzebuje kostki k3, to ta rebelowa jest bardzo fajnie zaprojektowanym, praktycznym rozwiązaniem. Bardzo dobrze się toczy, choć wrażeń estetycznych raczej nikomu nie dostarczy ;). ⚡ Wadliwe kostki ⚡ Wśród kilkunastu zestawów i kilku kostek pojedynczych znalazły się&#160; trzy kostki z wadami produkcji/uszkodzeniami. Były to: jednorożce &#8211; na k8 wypadło wypełnienie z dwójki; dwuokolorowe &#8211; na k20 lekko starta/nie do końca wydrążona była 11; brokatowe niebieskie &#8211; na k12 jedynka pobrudzona chlapnięciami farbą. Rebel bez większych problemów zgodził się na wymianę dwóch z trzech kostek (jednej nie mieli już na stanie). Jednocześnie zapytałem jak wygląda w takim wypadku praktyka (wiadomo, podejście do recenzenta może być inne). W przypadku jakichś wad produkcyjnych potrzebny jest dowód zakupu kostek i zdjęcia uszkodzeń. Jeśli wszystko będzie wyglądało wiarygodnie, to nie powinno być problemów z wymianą. Kostki przekazało nam wydawnictwo Rebel. Dziękujemy!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2020/03/kostki-od-rebela/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak wygląda rozgrywka w RPG?</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/jak-wyglada-rozgrywka-w-rpg/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/jak-wyglada-rozgrywka-w-rpg/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2019 14:27:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[D&D]]></category>
		<category><![CDATA[DnD 5e]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons & Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons and Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Rebel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/jak-wyglada-rozgrywka-w-rpg/</guid>

					<description><![CDATA[Po naszej niedawnej recenzji Zestawu Startowego do DnD dostaliśmy od jednego z czytelników pytanie o to, jak w praktyce przebiega partia. W sumie nic dziwnego, dla graczy planszówkowych przyzwyczajonych do kart, meepli i plansz może to być czymś nowym i nieco dziwnym. Postaram się więc krótko opisać, jak wyglądają nasze sesje w Dungeons&#38;Dragons 5 edycję. Zaczynamy Przed pierwszą partią nakreśliłem wszystkim ramy świata Forgotten Realms (tak, bycie mistrzem gry wymaga sporo czytania, dokształcania się, wyszukiwania ciekawostek itd., trudno wkroczyć w świat, którym się zarządza z marszu). Gdy mieliśmy to za sobą poprosiłem wszystkich o przedstawienie się i opisanie swoich postaci i&#8230; zaczęliśmy. Każdą kolejną sesję zaczynam od przypomnienia co działo się w poprzednim &#8222;odcinku&#8221; (znów, to ja muszę pamiętać o wszystkim, pozostała czwórka niby coś notuje, ale dużo im umyka), a następnie opisuję graczom sytuację, w której się znajdują. Krótko przypominam gdzie są, po co tam poszli, jak wygląda ich najbliższe otoczenie i rzucam (moim ulubionym!): co robicie?. W trakcie partii Moi gracze lubią dyskutować między sobą, więc często po takim pytaniu zaczynają rozważać dostępne opcje, planować i przygotowywać się do czekających na nich zadań. Staram się im w tym nie przeszkadzać, czasami jedynie prostuję jakąś informację, którą ich postać zna. Gdy któryś z graczy postanowi zrobić coś &#8222;poważniejszego&#8221; niż przemieszczanie się, zerka na ogół na mnie czekając na decyzję. Tutaj, zależnie od tego jaka to czynność, proszę o rzut na konkretną statystykę/umiejętność (np. gdy ktoś postanawia dokładnie przeszukać jakieś miejsce, wypatruje czegoś itp.) lub po prostu pokazuję, że wszystko jest okej, czynność się udała i może kontynuować. Czasami oczywiście do wszystkiego trzeba dorzucić opis, typu &#8222;naciskasz klamkę, która nie stawia oporu, a drzwi otwierają się z lekkim skrzypnięciem, które jednak rozchodzi się echem po pustej, cichej piwnicy&#8221;. Dalsza gra przebiega na podobnej zasadzie &#8211; gracze mówią co robią/próbują/chcą zrobić, ja informuję ich o efektach tych działań, otoczeniu, konsekwencjach ich akcji. Rozmowy z NPC-ami Rozmowy z postaciami odgrywamy na dwa sposoby, w zależności od tego na co mam chęci i siły (jednak jako mistrz gry gadam sporo, nie zawsze gardło daje radę). Głębsze i ciekawsze postacie, lub takie mające na to potencjał, staram się odgrywać w pierwszej osobie. Gracze wchodzą do sklepu, opisuję im pomieszczenie i przybieram rolę sprzedawcy (czasami przerywaną opisami tego, co on robi itd.). Takie odgrywanie rozmowy daje więcej frajdy, wymaga też jednak trochę kreatywności i umiejętności improwizacji. Pozwala jednak na prowadzenie rozmowy, w której można przemycić ciekawe informacje, jakieś sugestie (np. napomknąć o orkach napadających na karawany), zajmuje niestety więcej czasu (a nie każdy z graczy musi przecież uczestniczyć w rozmowie). Drugą opcją są rozmowy w trzeciej osobie, w których gracz mówi coś w rodzaju &#8222;wchodzę i pytam o cenę gwoździ&#8221;, a ja, już bez zabawy w sklepikarza po prostu odpowiadam, że &#8222;sprzedawca mówi, że gwoździe kosztują 500 sz, ale proponuje też tańsze wkręty do drewna za 3 sz&#8221;. Walka Gdy dochodzi do starcia &#8211; czy to w wyniku spotkania wrogo nastawionych potworów lub ludzi, czy w wyniku nieudanej rozmowy lub obrażenia kogoś w jej trakcie &#8211; cała zabawa zaczyna się na ogół od słów &#8222;rzućcie na inicjatywę&#8221;, co pozwala określić kolejność działań w trakcie rundy. Podczas walk wykorzystujemy matę zmywalną, na której z mniejszą lub większą dokładnością rysuję pole bitwy. Postacie przedstawiają figurki z planszówki (u nas z Podróży przez Sródziemie). Tutaj w zdecydowanym stopniu władzę nad wszystkim przejmuje mechanika. Opisy raczej ograniczam do prostych stwierdzeń typu &#8222;strzała mija goblina, jednak widzisz przerażenie w jego oczach, gdy zauważa jak niewiele chybiłeś&#8221;, a przy rzucie 20 na kostce (najwyższy wynik) i przy obrażeniach zabijających stwora pozwalam na opisanie sceny graczowi. Niech ma trochę frajdy. Testy Wartości testów podane są w kampanii (tak było w Zestawie Startowym), ale też zasady określają ich trudność od banalnego po bardzo trudny. Mistrz gry może sam określić poziom trudności danego testu wiedząc co i w jaki sposób próbuje zrobić postać. Przy prostych czynnościach, które przy kilkukrotnym powtarzaniu i tak się udadzą (np. zapalanie ognia) testy można pominąć. Co do przeciwników, to ich statystyki znaleźć można w książkach do DnD RPG, ale też na końcu kampanii w Zestawie Startowym. Wymieniono tam wszystkich spotykanych podczas przygody oponentów wraz ze zdolnościami, statystykami i krótkimi opisami fabularnymi. Ogólnie Najważniejsze, by poczuć się swobodnie. Na początku zarówno ja, jako mistrz gry, jak i znajomi wcielający się w różne postacie, trochę się krępowaliśmy (tip: jakieś winko czy piwko pomaga, ale oczywiście trzeba pamiętać, że alkohol szkodzi zdrowiu! 😉 ). Dlatego też warto zadbać o odpowiednie towarzystwo. Nasze rozgrywki pokazują, że całe te RPG-i są o wiele prostsze, niż mogłoby się wydawać, szczególnie jeśli lubi się klimaty fantasy (w przypadku Forgotten Realms) i ma o nich jakieś pojęcie. Przykłady Najlepiej obejrzeć jakąś sesję na YouTube, która da najlepszy ogląd na to, jak wygląda tego typu zabawa. Ostrzegam tylko przed dużymi, anglojęzycznymi kanałami, gdzie występują profesjonalni aktorzy &#8211; raczej nikt ze znajomych nie będzie w stanie tak modulować głosu ani nawet tak płynnie prowadzić narracji, szczególnie jeśli sprawy wyskoczą poza przygotowany przez mistrza wątek. Niżej znajdziecie filmik z kanału To ja go tnę &#8211; obejrzałem całą  tę sesję, to najlepszy materiał tego typu, na jaki trafiłem. Przykład 1: Gracz (G): Wchodzę do sklepu i zaczynam się rozglądać&#8230;Mistrz Gry (MG): Pomieszczenie jest niewielkie, a wszystkie ściany pokrywają półki, regały i stojaki, na których prezentowane są różnego rodzaju towary od klamer do ubrań po wypolerowane zbroje płytowe. Za ladą stoi gruby, spasiony wręcz, krasnolud, który z pełnym skupieniem rozczesuje swoją długą, rażąco rudą brodę, przeklinając jednocześnie pod nosem. Na dźwięk twych kroków odwraca się, wzrusza ramionami i mówi: ach te wszy&#8230;G: Uśmiecham się do niego sympatycznie.MG: Ze mnie się śmiejesz? ZE MNIE? &#8211; drze się krasnolud z niespodziewaną furią w oczach i zaczyna biec w twoją stronę.MG: Rzuć na inicjatywę. Przykład 2: G: Rozglądam się w poszukiwaniu jakiegoś zagłębienia w skale.MG: Rzuć na spostrzegawczość.G: 20 z kości plus 3 z modyfikatora&#8230;MG: Dostrzegasz nie tyle zagłębienie, co bardzo strome, niemal pionowe schody prowadzące ścieżką na sam szczyt. Wejście po nich będzie na pewno łatwiejsze niż wspinanie się po samej skale, chociaż i w niej dostrzegasz kilka punktów, które mogłyby stanowić oparcie dla rąk i stóp&#8230;G: W takim razie wyjmuję łuk, przywiązuję do strzały linę i staram się wstrzelić ją na górę wąwozu.MG: To będzie trudny strzał, lina jest ciężka i ma na końcu wielką kotwicę. Rzuć na atletykę.G: 1 z kości plus&#8230; 0 z modyfikatora.MG: Strzała wylatuje z łuku z wielkim pędem, unosi kotwicę tuż nad twoją głowę i wówczas traci swój impet. Kotwica spada na ciebie. Rzut obronny na zręczność?G: 3 plus 2MG: Starasz się odskoczyć, jednak zaplątujesz się w resztę liny i przewracasz&#8230;G2: Rzucam się całym ciałem, by zasłonić G przed spadającą kotwicą&#8230;]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/jak-wyglada-rozgrywka-w-rpg/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>D&#038;D Zestaw Startowy (5e) &#8211; recenzja</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/dd-zestaw-startowy-recenzja/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/dd-zestaw-startowy-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Jun 2019 09:33:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[D&D]]></category>
		<category><![CDATA[DnD 5e]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons & Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons and Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Rebel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/d-50-zestaw-startowy-recenzja/</guid>

					<description><![CDATA[RPG-i to dziwna sprawa. Z jednej strony blisko im do planszówek, bo to przecież też rozrywka bez prądu, do której zasiada się do stołu i turla kostkami. Z drugiej to całkiem osobne, chociaż czasami przenikające się, środowisko. D&#038;D Zestaw Startowy to okazja do zapoznania się z najbardziej znanym na świecie systemem RPG!]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/06/dd-zestaw-startowy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>D&#038;D Zestaw Startowy &#8211; pierwsze wrażenia</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/05/d-zestaw-startowy-pierwsze-wrazenia/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/05/d-zestaw-startowy-pierwsze-wrazenia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 May 2019 18:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[D&D]]></category>
		<category><![CDATA[DnD 5e]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons & Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons and Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Rebel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2019/05/d-zestaw-startowy-pierwsze-wrazenia/</guid>

					<description><![CDATA[Zestaw Startowy piątej edycji Dungeons &#38; Dragons to nasz pierwszy kontakt z papierowymi erpegami. Gatunek jest mi o tyle bliski, że to mój ulubiony rodzaj gier komputerowych. Te osadzone w świecie DnDdarzę wielkim sentymentem, jak i całe Zapomniane Krainy, które wciągnęły mnie w fantastykę. Znając już nieco świat, w którym rozgrywać się miała nasza kampania nie pozostało mi nic innego niż przygotować się do przygody&#8230; Tekst zawiera pierwsze wrażenia z pierwszego podejścia do kampanii. Możliwe, że wkradły się tutaj jakieś błędy dotyczące zasad czy samych podręczników z zestawu &#8211; staram się to wszystko ogarnąć i uporządkować, ale jest tego sporo. Tak więc głównym celem tekstu jest przedstawienie, jak mówi tytuł, pierwszych wrażeń, nie rozbijanie zasad i zawartości na części. O co chodzi? Podejrzewam, że znacznej części czytelników pojęcie gier fabularnych nie jest obce. Są one obecne na konwentach, mogą być znane z gier komputerowych (Wiedźmin). Ale tak skrótowo i z grubsza: gry RPG (roll playing game, erpegi, rolpleje) to rodzaj zabawy, w której gracze wcielają się w fikcyjne postacie biorące udział w opowiadanej przez mistrza gry (mistrza podziemi, narratora) historii. Zadaniem osoby prowadzącej sesję RPG jest opisywanie świata bohaterom i prowadzenie ich do kolejnych punktów fabuły, podczas gdy oni dogrywają swoje postacie. Można to też opisać jako interaktywne opowiadanie historii. W RPG-ach dochodzi do tego jeszcze znana planszówkowiczom kwestia mechaniki, czyli zasad wyznaczających ramy całego świata, reguły walki, testów itd. Zdjęcie ze strony wydawnictwa Rebel Zestaw Startowy Zestaw początkowy piątej edycji DnD składa się z pięciu kart gotowych postaci (opisujących ich statystyki, umiejętności, cechy, cele i historie), zestawu sześciu kostek i dwóch najważniejszych rzeczy: księgi kampanii i księgi zasad. Teoretycznie jest to wszystko, czego potrzeba do zabawy. W praktyce warto wyposażyć się jeszcze w jakąś zasłonkę dla mistrza gry (coś, co pozwoli mu kierować przygodą bez bohaterów zaglądających w jego notatki i materiały), przybory do pisania i może jakieś figurki, które pomogą zobrazować niektóre sytuacje (szczególnie w walce; nam przydały się tutaj miniaturki z Podróży przez Śródziemie). Księga zasad nie jest najkrótsza i wyjaśnia wiele podstawowych reguł, bez których byłoby trudno poprowadzić przygodę. To opis mechaniki walki, testów, statystyk, dostępnych akcji. Ogólnie sporo informacji, które początkowo mogą trochę przytłaczać. Na szczęście nie tłumaczyłem tego wszystkiego moim graczom, przedstawiłem im tylko główne założenia systemu. Reszty wiedzieć nie muszą, niech cała &#8222;magia&#8221; dzieje się sama z siebie. Podczas przygody zabrakło mi kilku rzeczy/informacji, których brakuje w księdze zasad. Udało mi się odnaleźć je dopiero w zasadach podstawowych opublikowanych na anglojęzycznej stronie gry: LINK. Szkoda że ich zabrakło, ale z drugiej strony drukowanie prawie 200 stron do czegoś, co nazywa się Zestawem Startowym wydaje się średnim pomysłem. Książka w pudełku i tak może niektórym wydać się ogromem reguł do zapamiętania. Idealnym rozwiązaniem byłby PDF w rodzimym języku. Tutaj dodam, że zaskoczył mnie też ogrom informacji o DnD w sieci. Reddit, stronka Wizardsów, grupy na Facebooku, masa kanałów na YT&#8230; W razie wątpliwości jest gdzie szukać wyjaśnień i pomocy, co jest bardzo fajne. Czuć, że system żyje. Czego nie znalazłem w starterze, a co ułatwiłoby grę? Opisu kart bohaterów. Znając nieco reguły DnD, które przewijały się w komputerowych erpegach bez większych problemów połapałem się w tym o co chodzi w kartach i byłem w stanie sporo wyjaśnić reszcie. Trochę czasu zajęło mi jednak ogarnięcie, że pola z czarnymi kropkami to umiejętności z doliczoną już premią (+2) oraz że premia do ataku przy broniach także została już odgórne zsumowana. Starając się rozszyfrować&#160; tę drugą trafiłem na informację o broniach prostych. W zasadach (zarówno tych z pudełka jak i angielskich z sieci) jest o nich tylko krótka wzmianka, natomiast tutaj postać miała biegłość w tych broniach i&#8230; nigdzie nie znalazłem listy oręża, którego ona dotyczy. Dopiero po wygooglowaniu dowiedziałem się, że zalicza się do nich też krótki łuk, dzięki czemu zrozumiałem, że premia do ataku obejmuje już tę biegłość. Ufff. Informacja o średnich obrażeniach potworów mogłaby znaleźć się też w zeszycie zasad, nie tylko w dodatku do kampanii. Pierwszy atak goblina, chcę turlać na obrażenia i&#8230; nie rozumiem zapisu Obrażenia: 5 (1k6+2). Okazało się, że piątka to obrażenia średnie, które mogę wybrać zamiast rzucania. Znalazłem później tę zasadę w księdze kampanii. Wykazu tabel na końcu. Wiecie, chodzi o zamieszczenie tabel na końcu i odniesienia do nich w tekście, zamiast rozrzucania ich po całej książce. Chociaż dwóch dodatkowych kostek 20-ściennych, by gracze nie musieli żonglować nimi z mistrzem gry. Przed rozgrywką pozwoliłem sobie skserować jeszcze kilka kartek z księgi kampanii po to, by mieć je pod ręką (np. mapki miejsc) i móc jednocześnie śledzić postęp fabuły opisany w podręczniku. Dobrą decyzją okazało się też wydrukowanie na jednej karce podstawowych informacji o graczach, ich pasywnej percepcji, charakterze, celach, słabościach itd. Zdjęcie ze strony wydawnictwa Rebel Jak się grało? Podczas pierwszej przygody, w której dotarliśmy raptem do połowy pierwszego rozdziału (cała historia to cztery części) udało nam się na tyle poznać mechanikę, że kolejne podejścia powinny iść płynniej. Spotkaliśmy się jakoś około 18:30 i samo tłumaczenie podstaw zajęło mi około 60 minut. Zwolniliśmy też podczas walki, bo jednokrotne przeczytanie jej zasad to zbyt mało. Musiałem sobie przypomnieć co i jak. Obawiałem się trochę jak pójdzie mi pierwsza sesja w roli mistrza gry, ale chyba nie było najgorzej. Przynajmniej z mojej perspektywy. Bawiłem się dobrze, starałem się reagować na nieszablonowe pomysły graczy, czasami nieco im podpowiadać. Np. wtedy, gdy kolega zabijał goblina zasugerowałem, że może zmienić cięcie tak, by stwór przeżył. W mistrzowaniu bardzo podoba mi się dowolność, jaką daje mi gra. Zasady zasadami, ale pozwoliłem sobie w kilku miejscach coś lekko zmienić, łatałem też swoje przeoczenia. Przede mną jeszcze odgrywanie postaci niezależnych i jakieś większe zawirowania fabularne. Co do samej kampanii, to nie udało mi się przeczytać jej całej, ale to, co zobaczyłem zapowiada się ciekawie. Jakieś questy poboczne, różne postacie do poznania. Jaki werdykt? Mimo kilku braków Zestaw Startowy do DnD pozytywnie mnie zaskoczył. Nie tyle nawet sam zestaw, co zabawa, którą oferuje. Mam nadzieję, że moi gracze podchodzą do tego z równie dużą ekscytacją i na jednej przygodzie się nie skończy.]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2019/05/d-zestaw-startowy-pierwsze-wrazenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lords of Waterdeep &#8211; recenzja</title>
		<link>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/lords-of-waterdeep-recenzja/</link>
					<comments>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/lords-of-waterdeep-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor (Planszówki we dwoje)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2017 20:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje planszówek]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons & Dragons]]></category>
		<category><![CDATA[Dungeons and Dragons]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/lords-of-waterdeep-recenzja/</guid>

					<description><![CDATA[Witajcie w Mieście Wspaniałości, Koronie Północy! Waterdeep to jedna z najbardziej wpływowych metropolii barwnego świata znanego fanom Dungeons &#038; Dragons.]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://planszowkiwedwoje.pl/2017/04/lords-of-waterdeep-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>12</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
