Kingdom Legacy Królestwo Feudalne – recenzja
Wiek: 14+
Liczba graczy: 1
Czas gry: 360-480 min
Autor: Jonathan Fryxelius
Wydawca: Galakta
Tematyka: fantasy
Główna mechanika: legacy, zarządzanie kartami
Dla: średnio zaawansowanych
Przypomina nam:
BGG: Kingdom Legacy: Feudal Kingdom
Instrukcja: Kingdom Legacy – zasady
Recenzja nie zawiera szczegółowych spoilerów, pojawiają się w niej jednak
np. ogólne opisy odkrywanych podczas zabawy kart.
Grę otrzymaliśmy w prezencie od wydawnictwa Galakta.
Opinia:
Kasia:
Do gier solo zdarza mi się usiąść bardzo sporadycznie i raczej tylko jeśli już taka gra jakimś przypadkiem do nas trafi – sama nie poszukuję takich tytułów.
Kingdom Legacy to tylko karty, 2 małe arkusze naklejek i ulotka z instrukcją, a całość mieści się w niedużym pudełku. Choć już na stole gra zabiera nieco więcej miejsca, więc nie da się zagrać w nią „na kolanie”. Na pierwszy rzut oka ilustracje w Królestwie Feudalnym są estetyczne, ale niestety dłuższe przyjrzenie się im oraz świadomość, że jest to AI, a nie praca grafika, odbierają sporą część przyjemności obcowania z nimi.
Instrukcja, choć nieduża, jest gęsto zapisana i wydaje się dość szczegółowa. Mimo to po jej przeczytaniu nie byłam pewna jak przebiega zabawa. Zdecydowanie pomogła mi w rozwianiu wątpliwości wideo instrukcja na stronie oryginalnego wydawcy. Można tam też wyszukiwać poszczególne karty, by zapoznać się z ich szerszymi opisami i wyjaśnieniami. To ważne, biorąc pod uwagę, że lepiej mieć pewność, że gra się dobrze we, w zamyśle, jednorazową grę. Warto mieć tu na uwadze, że w polskiej wersji znalazł się błąd na karcie 65 (w oryginale działa ona nieco inaczej).
Muszę przyznać, że dość długo odkładałam moment zabrania się do Kingdom Legacy. Kiedy już przemogłam początkowy opór przed graniem solo i po prostu zaczęłam grać, to zabawa okazała się wyjątkowo wciągająca. Nie ma tu pojedynczych partii, ale gra się ciągiem, można powiedzieć że jest to jedna kampania, dzięki czemu łatwiej wpaść w pewien rytm. Do tego dochodzi poczucie budowania i odkrywania – można zdobywać nowe i ulepszać posiadane karty. Wszystko to sprawia, że chce się brnąć dalej i dalej, by stworzyć jak najwspanialsze królestwo.
Trochę obawiałam się, że kart tworzących nasz stos (królestwo) nie można w przypadkowy sposób obracać, podczas gdy w trakcie zabawy talię trzeba wielokrotnie przetasowywać. W praktyce nie sprawiło mi to jednak problemu i nic samo się przypadkowo nie obróciło.
Określony na pudełku czas zabawy – 6 godzin – wydaje się dość adekwatny. Na szczęście grę można w razie potrzeby także dość łatwo zatrzymać i kontynuować w innym momencie lub miejscu.
Mechanika Kingdom Legacy jest ciut nietypowa, a jednocześnie dość sprytna. W każdej turze wykładamy 4 karty ze stosu symbolizującego nasze królestwo i możemy wykonywać na ich podstawie różne akcje. Niektóre automatycznie kończą daną turę, czyli powodują, że wszystkie wyłożone karty spadają, a inne nie. Jedną z akcji jest wyłożenie kolejnych dwóch kart, z tym że zawsze widzimy tylko wierzchnią kartę na naszym stosie dobierania. Początkowo opcji do wyboru podczas jednej tury nie mamy zbyt dużo, im dalej w las tym jednak gra robi się bardziej złożona. Dostajemy np. nowe możliwości punktowania, rzucane są nam pod nogi kłody (w postaci kart negatywnych, które musimy przezwyciężyć), a ulepszone karty mają coraz więcej ciekawych zdolności.
Przyznam, że było mi żal, kiedy moja rozgrywka dobiegła końca. Pocieszała mnie jednak myśl, że będę mogła jeszcze zagrać z małymi rozszerzeniami obecnymi w pudełku. Dalsze granie po zakończeniu podstawowej rozgrywki nie miało jednak dla mnie takiego uroku. Ostatecznie więc wyczyściłam karty i przywróciłam całość mniej więcej do stanu wyjściowego (nie niszczyłam kart w trakcie zabawy, jedynie odkładałam je na bok). Nie wykluczam, że zagram sobie w Kingdom Legacy jeszcze raz od początku, ponieważ wielu kart nie udało mi się odkryć i jestem ciekawa jak poszłoby mi za kolejnym podejściem.
Ocena Kasi: 7,5/10
Ocena:
Kasia:
Można by powiedzieć, że byłam do Kingdom Legacy nieco uprzedzona ze względu na fakt, iż jest to gra solo oraz na zastosowane w niej grafiki AI. Sama rozgrywka się jednak obroniła – gra jest wciągająca i bardzo przyjemnie spędziłam przy niej kilka godzin.
Cechy:
- tylko dla jednego gracza
- mechanika legacy, wiążąca się z naklejkami na karty itd.
Plusy:
- angażująca rozgrywka
- sprytna mechanicznie
- satysfakcjonująca
Minusy:
- grafiki generowane przez AI
- warto pamiętać o erracie
Grę otrzymaliśmy w prezencie od: