recenzje planszówek

Klany z Bagien – recenzja

Wiek: 12+
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 80-100 min.
Autor: Helge Ostertag, Anselm Ostertag
Wydawca: Muduko
Tematyka: zwierzęta
Główna mechanika: ruch po siatce, rozmieszczanie robotników
Dla: średnio zaawansowanych, doświadczonych graczy
Przypomina nam: Klany Kaledonii, Projekt Gaja
BGG: Feya’s Swamp
Instrukcja: Klany z Bagien – zasady

Współpraca reklamowa. Grę przekazało nam wydawnictwo Muduko.

Opinia:

Wiktor:

Klany z Bagien ogrywamy już od kilku miesięcy, przyszedł więc czas na jakieś podsumowanie w formie recenzji. W tej sporej grze od Muduko rywalizujący ze sobą gracze rozbudowują wyspy, sprzedają ryby i urządzają uczty, za które dostają punkty zwycięstwa. Duża część akcji wykonywana jest za pomocą łodzi, pozwalających budować i handlować w różnych częściach mapy.

Podczas partii każdy z graczy wystawia swoje siedliska z planszetki, odkrywając tym samym różne bonusy – dodatkowych robotników, łódki, symbole przedstawiające różne korzyści. Klany z Bagien łączą w sobie kilka różnych mechanik i rozwiązań, przez co przy pierwszym kontakcie mogą wydać się nieco przytłaczające. Tym ważniejsze jest zapamiętanie, że nie jest to lekki, rodzinny tytuł.

Mamy tutaj ruch po heksach za pomocą łodzi, budowanie nimi siedlisk, łowienie ryb, sprzedawanie ich poprzez odkładanie na kafelki, wymianę zasobów na dodatkowych robotników… Do tego zwiększamy zasięg posiadanych łodzi, co rundę wybieramy kartę przywódcy dającą różne bonusy… No sporo tego, ale dzięki temu Klany są regrywalne i zyskują głębię. Połączenie różnych mechanik nie sprawia jednak, że gra jest przekombinowana czy zagmatwana. Spotkałem się z narzekaniami na instrukcję, ale podczas naszych partii nie trafialiśmy na sytuacje, których ta by nie wyjaśniała.

Gra oferuje kilka sposobów zdobywania punków:

  • podczas rozgrywki wykonując akcję uczty (punkutując za kafelki z rybami i totem),
  • podczas rozgrywki za pójście na niektóre pola akcji,
  • podczas rozgrywki za karty celów,
  • pod koniec za stałe efekty punktowania (np. rozmiar wioski x liczba żetonów duchów),
  • pod koniec za karty punktacji.

Klany z Bagien są stosunkowo krótkie, zabawa toczy się przez cztery rundy, co wiąże się z tym, że tytuł raczej nie wybacza popełnionych błędów. Ważne jest jakieś wstępne wymyślenie sposobu na grę już na początku partii. Bez tego można w pewnym momencie zatrzymać się na torze punktacji i zostać łatwo wyprzedzonym przez przeciwników. To dla mnie zarówno plus, jak i minus Klanów. Lubię wymagające gry, jednak lubię też tytuły, które pozwalają mi zauważyć i naprawić swoje błędy. Tutaj czasami wpadałem w spiralę błędnych decyzji, która wiodła mnie w niezłe bagno podczas punktowania.

W grze pula dostępnych akcji jest dość ograniczona, co niekiedy zmusza do spasowania wcześniej, niż by się chciało. Prowadzi to też niekiedy do wyścigu o kluczowe pola, co dodaje tytułowi nutkę rywalizacji. Jednocześnie zmniejsza to nieco atrakcyjność opcji dokupowania neutralnych robotników – w praktyce wykorzystywaliśmy ich na ogół w pierwszej połowie partii.

W Klany z Bagien początkowo grało mi się bardzo dobrze, z czasem nieco gorzej. Zależało to w sumie w dużej mierze od moich poczynań w pierwszej i na początku drugiej rundy. Jeśli się pomyliłem, to dalsza część partii bywała różna. Czasem udawało się wrócić do rywalizacji, czasem jednak tylko odwlekałem nieuniknioną porażkę. O ile w pierwszych rozgrywkach, poznając grę, tak to nie przeszkadzało, to później miałem poczucie, że partia toczy się nieco obok mnie. Było to szczególnie dotkliwe, gdy we czworo musiałem czekać na swój ruch. Downtime nie jest w Klanach z Bagien jakimś dużym problemem, ale niekiedy dawał mi się we znaki, zwłaszcza jeśli przeciwnicy budowali czy handlowali rybami, a ja szedłem na jakąś prostą, zajmującą kilka sekund akcję.

W grze mamy do czynienia z lekką interakcją, objawiającą się w kilku aspektach. Jest oczywiście typowe dla rozmieszczania robotników zajmowanie sobie pól akcji, jest lekkie blokowanie na planszy za sprawą budowania siedlisk, które powiększają wyspy. Mamy też wyścig po realizowanie punktujących celów. Ciekawie wypadają żetony totemów, które zwiększają koszt budowy na wyspach, ale jednocześnie zwiększają liczbę punktów otrzymywanych za siedliska na koniec gry. Rozwiązania te są zaprojektowane tak, że wpływają na grę, ale raczej nie niszczą planów, które sobie poczyniliśmy.

Kasia:

Klany z Bagien wyglądają dość niewinnie. Sporo tu kolorów i sympatycznych drewnianych meepli zwierzaków. Nie dajcie się jednak zwieść, bo pod tą fasadą kryje się co prawda ładniutka, ale jednak wcale nie taka lekka gra. A do tego z wyraźną interakcją między graczami (tak, czasem ciśnienie rośnie!). Jak na planszówkę, której na BGG ciężkość określono na 3,19 Klany z Bagien mają stosunkowo przystępne zasady. Dodatkowo dość obszerne karty pomocy fajnie wszystko porządkują i ułatwiają wdrożenie się w grę lub przypomnienie sobie zasad po przerwie.

Pomimo tego, że Klany z Bagien wyglądają bardzo sympatycznie, to jeśli chodzi o rozgrywkę, moje początki z tą planszówką były ciężkie. Strasznie się irytowałam, bo w szczególności we czworo działania innych graczy potrafią bardzo popsuć plany. Na planszy i na polach akcji jest tłoczno i trzeba się pogodzić z faktem, że nasze zamiary mogą zostać nagle udaremnione. Niejednokrotnie zdarzało mi się, że tuż przed moim ruchem ktoś przemieszczał swoje statki albo rozbudowywał swoje osady w taki sposób, że blokował mi opracowaną trasę. Dopiero w miarę kolejnych rozgrywek zaczęłam odnajdywać się w tym nieprzyjaznym, pełnym interakcji bagienku.

Fajnie, że w grze mamy możliwość zdobywania dodatkowych, tymczasowych robotników za zasoby. W grach typu worker placement zwykle sporą przewagę daje szybkie zdobycie dodatkowych meepli. Tu powodowałoby to konieczność budowania konkretnych osad. A tak mamy większą swobodę i możemy sobie robotnika w razie potrzeby po prostu dokupić.

Generalnie w Klanach z Bagien swobody jest całkiem dużo, po punkty zdobywamy niemal na każdym kroku. Można więc próbować specjalizacji, ale zawsze warto mieć na oku cele punktujące na koniec gry oraz osiągnięcia, które mogą nam dać niezły zastrzyk punktów jeśli zrealizujemy je szybko. Idealnie jest szukać w tym wszystkim synergii i o niczym nie zapominać, bo końcowe liczenie punktów potrafi bardzo mocno namieszać w wynikach.

Z moich obserwacji wynika, że niejednokrotnie warto tu robić rzeczy, które inni pomijają. Czyli zależnie od gry np. wyprawiać uczty albo ulepszać statek. Można na tym zyskać zaskakująco dużo punktów. I choć początkowo może się wydawać, że zdobywanie pochodni to najbardziej opłacalne działanie, to w ostatecznym rozrachunku, kiedy licznik pokazuje już nawet ponad 200 punktów, może to nie być już taki złoty interes.

O ile, jak już wspomniałam, Klany z Bagien są dość mocno nieprzewidywalne i wymagają dostosowywania się do sytuacji, to nie ma tu kompletnie losowości w trakcie partii. Jeśli więc od niej stronicie, to może to być dość mocny argument za Klanami.

Na uznanie zdecydowanie zasługuje regrywalność Klanów z Bagien. W każdej partii mamy inny zestaw celów, przewodników, osiągnięć. Możemy też grać jednym z czterech różnych klanów. Tu delikatnym problemem było dla mnie, że klan automatycznie wiąże się z kolorem gracza. Nie przepadam za takim rozwiązaniem, bo niemal zawsze gram zielonym, a tu musiałam dodatkowo skupiać się, by nie pomylić kolorów na planszy. Można uznać, że to takie dodatkowe małe wyzwanie (jakby nam ich brakowało w trakcie partii) ;).

Ocena Wiktora: 7/10
Ocena Kasi: 7/10

Gra we dwoje:

Wiktor:

Partie we dwoje rozgrywa się na drugiej stronie planszy, która jest wyraźnie mniejsza, dzięki czemu dystanse między wyspami są osiągalne, a na mapie czuć znaną z partii w większym gronie ciasnotę. Lekko zmienione są też koszty pól akcji i układ niektórych żetonów, ale to chyba tyle z różnic.

We dwoje miałem większe poczucie sprawczości i kontroli nad grą, odchodziła jednak część emocji znana z partii w większym gronie. Finalnie myślę, że partie trzyosobowe były moimi ulubionymi. Dawały mi odpowiedni stosunek kontroli, interakcji i downtime’u.

Kasia:

Podczas partii we dwoje mamy do dyspozycji drugą stronę planszy, na której pole gry jest ograniczone, a stanięcie na polach akcji częściej wiąże się dla nas z kosztem. Nie musimy obsługiwać żadnego dodatkowego wirtualnego gracza, a jedynie dokładamy parę neutralnych siedlisk, żeby wypełnić przestrzeń i zrównoważyć działanie akcji. Summa summarum na planszy jest i tak nieco luźniej niż w większym gronie – mamy mniej zmiennych w postaci krążących statków rywali. Ale generalnie gra się dobrze. Nie powiem, żebym jakoś bardzo tęskniła do negatywnej interakcji znanej z rozgrywek czteroosobowych, ale też mam wrażenie, że jest ona częścią charakteru tej gry.

Ocena Wiktora: 7/10
Ocena Kasi: 6,5/10

Ocena:

Wiktor:

Niech nie zmyli Was profil wydawnictwa Muduko oraz ładnie ilustrowane zwierzaki – Klany z Bagien to dość ciężki, wymagający tytuł, który zbiera żniwo za popełnione błędy. Jednocześnie Klany są jedną z ciekawszych gier w portfolio wydawnictwa, czymś dla fanów cięższych gier euro z pewną interakcją. Tytuł mechanicznie działa dobrze, jednak ze względu na swoją specyfikę nie trafi pewnie do każdego. Jeśli jednak lubicie rywalizację i tytuły, które potrafią przeczołgać za złe rozplanowanie akcji czy budowanych żetonów, to Klany z Bagien powinny się Wam spodobać.

Kasia:

Ostatecznie, mimo niełatwych początków, oceniam Klany z bagien dobrze. Wymagają one nieco cierpliwości i elastyczności w działaniu, ale potrafiłam się przy nich dobrze bawić i nawet lekkie zamulanie ze strony współgraczy mi nie przeszkadzało, bo tu jest naprawdę sporo rozkminiania.

Cechy:

  • euro z elementami interakcji
  • asymetryczne frakcje (opcjonalne, zależą od strony planszetki)
  • brak losowości podczas rozgrywki

Plusy:

  • ładnie zilustrowana, z fajnymi zwierzakami
  • regrywalna
  • nieźle się skaluje, działa też we dwoje
  • intensywna i angażująca rozgrywka…

Minusy:

  • …mogąca powodować jednak pewien downtime przy 4 graczach
  • dla mnie momentami nieco zbyt każąca [W.]

Grę przekazało nam wydawnictwo:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.