publicystyka,  topki,  wszystkie

TOP 5 gier 2019 roku (wg Kasi)

https://www.planszowkiwedwoje.pl/2020/03/top-5-gier-2019-roku-wg-kasi.html

2019 rok odszedł do historii już jakiś czas temu, a ja gdzieś od stycznia przymierzałam się do tego zestawienia. Dłużej już czekać zwyczajnie nie wypada, więc zostawiam Wam moją krótką topkę i ciekawa jestem czy Was również zauroczyły te same tytuły.

5. Wielka pętla

Liczba graczy: 2-4

Recenzja: Wielka pętla

Najlepszy
symulator wyścigu, w jaki grałam. I do tego zamknięty w planszówce o
niemal banalnych zasadach. Niektórzy mówią, że jest zbyt losowa, ale ja
twierdzę, że jest tu więcej strategii niż się na pierwszy rzut oka
wydaje. Jeśli lubicie się ścigać to koniecznie sprawdźcie ten tytuł.


4. Kartografowie

Liczba graczy: 1-100

Kartografowie
to bardzo ciekawa, nieco bardziej zaawansowana „rysowanka” (gra z
mechaniką Paper-and-Pencil). Świetnie działa w każdym składzie (także we
dwoje), a do tego bawi zarówno początkujących jak i zaawansowanych
planszówkowiczów, dzięki czemu jest bardzo uniwersalna. Nie dość, że
jest tu sporo kombinowania, jeśli chodzi o najbardziej optymalne
tworzenie swoich włości, to smaczku dodaje odrobina negatywnej
interakcji. Jak dla mnie jedno z ważniejszych odkryć ubiegłego roku!

3. VOLT

Liczba graczy: 2-4

Recenzja: VOLT

Fantastyczna naparzanka robotów na arenie. Tak właśnie powinny wyglądać gry stawiające na bezpośrednią konfrontację graczy. Jest więc wrednie – nie ma litości, oraz dynamicznie – partie się nie ciągną, są szybkie i dużo się w ich trakcie dzieje. No i postawiono na prostotę zasad! Nie mogę oczywiście pominąć także czaderskiego wyglądu i świetnej regrywalności. Po prostu wszystko jest tu na swoim miejscu.

2. Reykholt

Liczba graczy: 2-4

Recenzja: Reykholt

Liczyłam na to, że Reykholt będzie dobrą grą i się nie zawiodłam. To takie lekkie euro, ale wymagające jednak pokombinowania. Tym bardziej, że warunki zwycięstwa są dość niepowtarzalne, dzięki czemu gra stanowi fantastyczny powiew świeżości. Przyznam, że była to niezwykle miła odmiana po wielu cięższych planszówkach autorstwa Uwe Rosenberga. No i jak świetnie Reykholt wygląda <3

1.Reef

Liczba graczy: 2-4

Recenzja: Reef

Reef niesamowicie mnie zaskoczył. Jego „zabawkowy” wygląd nijak nie zwiastował dobrej gry logicznej. Dobrej to zdecydowanie za mało powiedziane, bo Reef przebija w mojej ocenie bardziej rozpoznawalne abstrakty w rodzaju Azula czy Sagrady. Jest niesamowicie przystępny (nawet dla początkujących), a sprytnie zaprojektowane karty stawiają przed graczami na tyle mózgożerne wyzwania, że nie sposób się od tej planszówki oderwać!

PODOBAŁO SIĘ?

WESPRZYJ BLOGA NA:

 

https://patronite.pl/Planszowkiwedwoje

2 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.