recenzje planszówek

Ekosystem – recenzja

Wiek: 8+
Liczba graczy: 2-6
Czas gry: 20 minut
Wydawca: Nasza Księgarnia
Tematyka: las; zwierzęta; przyroda
Główna mechanika: draft, wykładanie kart
Dla: początkujących i średnio zaawansowanych; graczy rodzinnych i estetów
Przypomina nam: Tajemniczy ogród; Niezwykłe ogrody
BGG: Ecosystem
Instrukcja: Ekosystem

Grę przekazało nam wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Ekosystem gra podczas partii
Podczas partii trzeba mieć trochę miejsca, bo 20 kart obok siebie to nie przelewki!

Opinia:

Wiktor:

Ekosystem jest niewielką, bardzo ładnie i zachęcająco wyglądającą karcianką opartą na mechanice draftu. Na Pyrkonie siadłem do tytułu bez większych oczekiwań, bo przecież ładny wygląd nie oznacza od razu fajnej, angażującej rozgrywki. W tym przypadku jednak już podczas pierwszej partii gra mi się spodobała.

Ponad miesiąc rozgrywek później opinia ta się nie zmieniła. Ekosystem przypomina mi kilka innych gier (Niezwykłe ogrody, Tajemniczy ogród), ale jest z nich najprostszy i zdecydowanie też najprzyjemniejszy.

Wdając się w szczegóły, wypada poświęcić ze dwa zdania zasadom. Celem gry jest ułożenie własnego, tytułowego ekosystemu składającego się z 20 kart (siatka 5 poziomo, 4 pionowo). W tym celu wybieramy jedną z kart, wykładamy ją, a resztę przekazujemy w lewo graczowi obok w pierwszej rundzie, a w prawo w drugiej rundzie. W każdej mając początkowo 11 kart i wybierając w sumie 10 z nich. Dokładane karty muszą sąsiadować z chociaż jedną już wyłożoną. I to właściwie tyle. Cały ambaras w sposobach punktowania różnych kart, co na szczęście dobrze wyjaśnia instrukcja, a do tego przypomina karta pomocy. I tak:

  • zając – po dołożeniu pozwala zamienić miejscami dwie karty, daje 1 punkt,
  • list – punkty, jeśli nie sąsiaduje ani z wilkiem, ani z niedźwiedziem,
  • ważka – tyle punktów, ile wynosi długość sąsiadujących z nią potoków,
  • pstrąg – punkty za każdą sąsiadującą kartę potoku i ważki,
  • niedźwiedź – punkty za każdą sąsiadującą kartę pszczoły i pstrąga,
  • pszczoła – punkty za każdą sąsiadującą kartę łąki,
  • orzeł – punkty za każdego zająca i pstrąga w zasięgu 2 kart od niego,
  • jeleń – punkty za każdy rząd i kolumnę z co najmniej 1 jeleniem,
  • łąka – daje punkty w zależności od liczby połączonych ze sobą kart łąk,
  • wilk – punkty za największą (i kolejną) liczbę wilków wśród graczy,
  • potok – punkty za najdłuższy (i kolejny) potok wśród graczy.
Ekosystem ma bardzo ładne, „miękkie” ilustracje!

Na koniec przyznawane są jeszcze bonusy za różnorodność ekosystemów – w skrócie mówiąc, im mniej rodzajów kart nie przyniosło nam punktów, tym lepiej.

Ekosystem ma naprawdę proste i intuicyjne zasady, które nie sprawiły najmniejszych problemów nawet mojej sporadycznie grającej, ale kumatej, mamie. Sama rozgrywka zajmuje też niewiele czasu, a ze względu na to, że karty wykłada się jednocześnie, nie mam tutaj oczekiwania na swój ruch. Ot, czasem ktoś chwilę dłużej wybiera kartę, ale to kwestia sekund, nie minut.

Podobają mi się zależności między zwierzętami, szczególnie to jak dopasowano je do przedstawionych gatunków. I tak lis nie zapunktuje, jeśli sąsiaduje z niedźwiedziem albo wilkiem (drapieżnikami), pszczoły potrzebują łąk, a orły żywią się zającami i pstrągami. Naprawdę fajnie współgra to z tematem, ma też pewien wymiar edukacyjny.

Rozgrywki są przyjemne, angażujące i nie nudzą się. Ze względu na draft każda partia wygląda nieco inaczej, a zabawa jest na tyle krótka, że nawet kilka rozgrywek z rzędu nie nuży.

Kasia:

Rzecz nie do przeoczenia, czyli pięknie ilustrowane karty, bez wątpienia zachęcają aby sięgnąć po tę małą karciankę. Miękkie grafiki na całej powierzchni kart robią przyjemne wrażenie w trakcie zabawy, choć na dłuższą metę warto pomyśleć o zakoszulkowaniu gry, bo jednak mielenie w rękach i przesuwanie po stole może szybko odcisnąć się na ich wyglądzie. Niewątpliwym atutem jest kompaktowość gry (bez pudełka wejdzie nawet w większą kieszeń), choć na stole wymaga ona już nieco więcej miejsca. No i taki drobiazg jak notesik i ołówek do liczenia punktów obecne w pudełku – niby nic, a gracz czuje, że o niego zadbano.

Ekosystem to gra rodzinna i na szczęście reguły są proste i nie budzące wątpliwości. Nie ma tu wyjątków i jakichś mikrozasad do zapamiętania. Dodatkowo dla każdego gracza przewidziane są karty pomocy, które szczególnie przydają się na początku, później wystarczą już same symbole na kartach, które są jasne i logiczne. Uważam, że to gra w zasadzie dla każdego – młodszych i starszych, zupełnych świeżaków i planszówkowych wyjadaczy.

Mechanicznie Ekosystem bazuje na drafcie, co sprawia, że rozgrywka może być okazją do poznania jednej z podstawowych mechanik. Wszystko jest zgrabnie połączone, nieudziwnione, dzięki czemu gra robi wrażenie lekkiej i mega przystępnej.

W związku z tym, że w trakcie zabawy dostajemy karty z jednego dużego stosu, który nie skaluje się w zależności od liczby graczy, to czasem może objawić się nam losowość w ich doborze. Zwyczajnie jakiś zwierzak może się wcale (lub prawie wcale) nie pojawić. Mnie nie przeszkadza to w grze, którą rozgrywa się bardzo szybko i ma jednak mocno rodzinny charakter, więc można na takie kwestie spokojnie przymknąć oko. Lub potraktować jako symulację nieprzewidywalności natury.

Karty na dole mają ikony mówiące o tym, za co punktują.

Mimo całej wspomnianej prostoty muszę zaznaczyć, że Ekosystem nie jest banalną wykładanką kart. Mamy tu kombinowanie, z elementem szacowania ryzyka – czy warto stawiać na karty, które punktują sąsiadując z innymi, czy brać takie, które zagwarantują punkty bez żadnych dodatkowych warunków (np. wilki, których trzeba zgromadzić więcej niż inni). Rozkminianie tego, przy uwzględnieniu na jakie karty mogą polować rywale i co może do nas powrócić spośród kart, które już znamy, jest niezłą łamigłówką.

Spora pula kart oraz mechanika gry sprawiają, że Ekosystem jest bardzo regrywalny. Nie nudzi się nawet po paru partiach z rzędu. Ja chętnie siadałam do kolejnych rozgrywek próbując poprawić swoje wyniki i stworzyć jeszcze doskonalszy ekosystem.

Bardzo podoba mi się też fajne powiązanie tematu z mechaniką. Można by myśleć, że gra jest na tyle prosta, że temat będzie całkiem abstrakcyjny. Tak jednak nie jest. Wymogi dotyczące punktowania (np. dotyczące sąsiedztwa zwierząt i siedlisk) mają sens i dodają tej niepozornej karciance smaczku. No i sam fakt, że wybrano bliską mi tematykę przyrodniczą, a dodatkowo udało się nadać grze waloru edukacyjnego (zróżnicowany ekosystem jest lepszy, a różne gatunki mają różne wymogi). Duuuży plus ode mnie za to.

Podoba mi się, że w Ekosystem można grać aż w 6 osób i to bez żadnej szkody dla płynności rozgrywki, bo działamy równocześnie wybierając karty, więc gra nadal pozostaje przyjemnie dynamiczna.

Ocena Wiktora: 10/10
Ocena Kasi: 9/10

Gra we dwoje:

Wiktor:

We dwoje pojawiła się konieczność wprowadzenia wirtualnego gracza, który zapewniłby odpowiednią rotację kart. Wymienianie się nimi między dwoma graczami byłoby mało emocjonujące i pozbawione większego sensu (wiem, bo spróbowaliśmy). Takie rozwiązanie wiąże się zawsze z pewną niedogodnością, pytaniem jest jednak jak duża ona będzie. W Ekosystemie trzeba w każdej turze przetasować karty, które trafiły do tego trzeciego gracza i wylosować jedną z nich. Bierze on udział w rywalizacji o liczbę wilków i potoków.

Element losowości, który wprowadza wirtualny gracz, nie wpłynął negatywnie na moje wrażenia z zabawy, chociaż wolę Ekosystem we troje, gdzie nie muszę losować za kogoś kart. Bez oporów jednak siadłbym ponownie do partii we dwoje, bo pod kątem frajdy z układania własnego ekosystemu nie różniły się praktycznie w ogóle od tych w większym gronie.

Kasia:

We dwoje bawiłam się przy Ekosystemie dobrze, choć jednak w większym gronie było w mojej opinii ciekawiej. W parze karty krążą w takim samym obiegu jak we troje, więc siłą rzeczy dość często dostajemy te same kartoniki. Nie jest to jakąś obiektywną wadą, a raczej cechą. Obsługa gracza wirtualnego nie jest na szczęście problematyczna, choć dla płynności rozgrywki i wczucia się w zabawę lepiej, żeby siedział przy stole jednak żywy człowiek.

Ocena Wiktora: 7/10
Ocena Kasi: 7,5/10

Wykładając karty trzeba myśleć o ich sąsiedztwie.

Ocena:

Wiktor:

Napisałem już chyba wszystko, co ważne… To prosta, szybka i bardzo przyjemna gra karciana. Naszej Księgarni udało się poprawić ilustracje, dzięki czemu Ekosystem w ich wydaniu prezentuje się świetnie. Co tu dużo pisać – polecam!

Kasia:

Ekosystem to dla mnie po prostu bardzo przyjemna i satysfakcjonująca zabawa. Myślę, że niemały wpływ na to ma fakt tworzenia swojego małego ekosystemu, gdzie na koniec partii widzimy swoje dzieło w pełnej okazałości. Do tego intuicyjne zasady, „czyste” mechaniki, piękne grafiki i fajny temat. Pełen pakiet, by z czystym sumieniem wystawić grze ocenę bardzo dobrą 🙂

Cechy:

  • bezpieczna tematyka przyrodnicza
  • „czyste” mechaniki
  • losowość w doborze kart

Plusy:

  • bardzo proste zasady
  • piękne grafiki
  • kompaktowy rozmiar
  • regrywalność
  • dynamiczna rozgrywka nawet w 6 osób
  • nienachalny walor edukacyjny

Minusy:

  • kontrolowanie wirtualnego gracza w grze we dwoje nieco wybija z rytmu

Grę przekazało nam wydawnictwo:

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.