Patroni,  publicystyka

Planszowa Gra Roku 2019 – przemyślenia

Od czasu ogłoszenia wyników Gry Roku zbierałem się do napisania jakiegoś krótkiego komentarza, a w końcu udało się znaleźć na to chwilę i natchnienie. Wybór, jak co roku, wywołał pewne emocje wśród graczy. Pojawiły się zarzuty powtarzające się przy każdej edycji, teorie spiskowe, znalazło się też miejsce na podważanie wartości nagrody. Mimo że jestem członkiem Kapituły już od jakichś 3 lat, to nie spoglądam na nagrodę bezkrytycznie. W zeszłym roku wymieniłem z Tycjanem (członkiem Komitetu Organizacyjnego) sporo e-maili, w których dyskutowaliśmy, a nieraz spieraliśmy się, o kształt nowego regulaminu i samego konkursu. Czy obecnie mamy idealny regulamin?  Nie. Czy nagroda przybrała formę, jaką sobie wymarzyłem? Nie. Rozumiem jednak, że nie można mieć wszystkiego, a wstępując pierwszy raz do Kapituły mówiłem nawet znajomym, że postaram się coś zmienić. I to chyba się udało, oczywiście nie wyłącznie dzięki mnie, bo to zasługa przede wszystkim otwartego na propozycje Komitetu Organizacyjnego i innych zaangażowanych w sprawę osób. Kropla jednak drąży skałę.

DALSZA CZĘŚĆ WPISU DOSTĘPNA DLA PATRONÓW

Ta treść jest dostępna tylko dla Patronów. Zaloguj się, by wyświetlić zawartość.
Nie masz konta? Zostań Patronem!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.